Szepty w Ciemnościach. O Snach, które Budzą Marzenia | Droga Serca - Lidia Suberlak
Sny i ich znaczenie

Szepty w Ciemnościach. O Snach, które Budzą Marzenia

Sny miewałam od zawsze.
Przychodziły, cicho, z drugiej strony zasłony. Szeptały nieznanym językiem duszy. Czasem były jak zapowiedź – pełne magii i światła. Innym razem jak koszmar, z którego trudno się wyplątać. Mój początek zmian jednak stał się zaczątkiem i lawiną snów niepokojących, pełnych ciemności i lasu. Prawdziwe koszmary, niczym „z ulicy Wiązów” 🙂

Marzenia? Też miałam.

Ale niektóre z nich okazały się snem cudzym. Wplecione w ciemność przodków, bez światła świadomości, prowadziły mnie nie do odkryć, ale do powtórzeń.
Powielałam historie, które nigdy nie były moje.

Z wielkiego snu o bezinteresownej miłości, jak z bajki, obudziła mnie choroba męża. Moja dusza – jakby przewidziała ten moment – ustawiła budzik na 7:00. Było to w 2008 roku. Wówczas to pojawiła się niepokojąca diagnoza.
Wtedy to „życie” bez delikatności zapukało do drzwi.

Wybudzałam się powoli.

Z życia, które wyglądało idealnie na zewnątrz. Miłość. Rodzina. Dom. A wewnątrz? Jakby to było cudze. Jakbym grała rolę napisaną przez kogoś innego.
Sny o szczęściu okazały się iluzją.

Śniłam, że mężczyzna mnie utrzyma, a ja – w zamian – będę gotować, sprzątać, kochać. I wszystko jakoś się ułoży. Śniłam też inny sen, że jeśli będę wystarczająco kochać, to on się zmieni.

A potem przyszedł czas bez snów.
Czarna pustka.
Bez stabilizacji i pieniędzy.
Bez mężczyzny i bliskich relacji.

Zostałam tylko ja. I moje przebudzenie.
Zaczęłam budzić się więc z kolejnych koszmarów:
– o idealnym związku,
– idealnej pracy,
– łatwych rozwiązaniach,
– odwzajemnieniu poświęcenia (to był chyba najtrudniejszy sen do porzucenia).

I właśnie wtedy coś zaczęło się zmieniać.

Symbolika snów – zaproszenie do przebudzenia

Zrozumiałam, że sny – te nocne i te życiowe – niosą obrazy, które mogą nas obudzić. Jeśli tylko się im przyjrzymy. Z troską. Bez oceny. Jakby mówiły:
„Hej… życie czeka. Nie śpij już.”

Sny a marzenia

Dziś wiem, że nie chodzi o to, by odróżniać jedno od drugiego. Ale o to, by śnić świadomie. By wrócić do tej dziewczynki, która leży na łące, patrzy w czerwone od zachodu niebo i… marzy. Dziś moje marzenia przychodzą we śnie. I nie boję się już tego, co zobaczę.

I wtedy – spojrzeć w niebo i powiedzieć:
„To co? Jeszcze raz. Ale tym razem – świadomie.”


Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Jestem nauczycielką życia, która pracuje w szkole i odważnie przeszła przez doświadczenie choroby oraz odejścia męża. Właśnie to otworzyło mnie na głębsze rozumienie emocji, totalnej biologii i wewnętrznej przemiany. - Piszę książki i bajki, które poruszają serce i budzą świadomość - bo wierzę, że słowa mają moc uzdrawiania. - Towarzyszę ludziom w odkrywaniu ich prawdziwej siły, w rozumieniu emocji i w budowaniu życia w zgodzie z sobą. Kocham lekkość, autentyczność i to, co płynie prosto z serca.

0 0 głosy
Jak oceniasz artykuł :)
Subskrybuj
Powiadom o
guest

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

1
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x