Osadzenie w Teraźniejszości | Droga Serca - Lidia Suberlak

Osadzenie w Teraźniejszości

Kiedy uzdrawiamy przeszłość i przestajemy bać się przyszłości, zostaje pytanie, które dla wielu brzmi wręcz obco:
Co mam teraz zrobić z chwilą obecną?

Nie chodzi o banał typu „bądź tu i teraz”, bo wielu nie ma pojęcia co to znaczy. Dla osób, które żyły w trybie przetrwania, kontroli lub nadmiernego analizowania, teraźniejszość bywa najtrudniejszym miejscem do oswojenia.
A przecież to właśnie teraz jest jedynym momentem, w którym może wydarzyć się realna zmiana.

 

Czym jest osadzenie w teraźniejszości?

To znacznie więcej niż uważność.
To stan wewnętrznej integracji, w którym Twoje ciało, emocje, myśli i duch spotykają się w jednej chwili – tu i teraz.
Bez ucieczek w „co było” ani nadziei, że „kiedyś będzie lepiej”.

To zgoda na to, co jest – z całą jego nieidealnością, wzruszeniem, napięciem i pięknem.

Zimbardo podkreśla, że najbardziej zdrowa psychicznie osoba to taka, która:

  • z wdzięcznością przyjmuje przeszłość,

  • planuje przyszłość z nadzieją,

  • a w teraźniejszości jest obecna, uważna i wolna od oporu.

 Perspektywy teraźniejszości według Zimbardo

Psycholog Philip Zimbardo stworzył model sześciu perspektyw czasu, z których dwie dotyczą właśnie teraźniejszości. Każda z nich wpływa na nasze wybory, emocje i to, jak przeżywamy dzień dzisiejszy.

Teraźniejszość hedonistyczna

  • Opiera się na poszukiwaniu przyjemności, impulsów, doznań.

  • Daje radość i spontaniczność, ale może prowadzić do uzależnień lub braku stabilności.

  • Ludzie w tej perspektywie często „łapią chwilę”, ale tracą z oczu długofalowy sens.

Teraźniejszość fatalistyczna

  • Oparta na przekonaniu, że nic nie zależy ode mnie.

  • Towarzyszy jej rezygnacja, bezsilność i brak wiary w zmianę.

  • Często pojawia się u osób po traumach lub długim doświadczeniu braku sprawczości.

Jak budować osadzenie w TERAZ?

– Zaprzyjaźnij się z oporem i autosabotażem – to nie wrogowie. To strażnicy Twojego przetrwania. Zapytaj, czego próbują Cię uchronić.

– Uwalniaj emocje „na bieżąco” – nie odkładaj czucia na później. Drżenie (TRE), głos, taniec, krzyk – ciało zna drogę do ulgi i ruchu.

Rozpoznaj i rozpuszczaj przekonania – to nie fakty kierują życiem, lecz interpretacje. Metody kasowania przekonań pomagają odzyskać własną prawdę.

Otwórz się na relację z Bogiem / Duszą / Źródłem – nie musisz wiedzieć „jak” – wystarczy chęć. Prawdziwa obecność duchowa rodzi się w ciszy i intencji.

Uznaj swoją wartość i granice – nie musisz niczego udowadniać. Twoje „jestem” już wystarczy.

– Kultywuj obecność w codzienności – w herbacie, w myciu naczyń, w pisaniu dziennika, w spacerze bez celu. To tu mieszka życie.

Teraźniejszość to miejsce spotkania

Osadzenie w „tu i teraz” to nie zadanie – to wybór.
To decyzja, by przestać siebie poprawiać, a zacząć siebie poznawać.
To akt odwagi, by czuć i działać bez gwarancji efektu.

Bo tylko teraz jesteś naprawdę żywa.
Tylko teraz możesz spotkać się z sobą taką, jaka jesteś – bez masek i planów.
To właśnie tu zaczyna się Twoja prawda.