Gdyby Choroba Mogła Mówić
Gdyby choroba mogła mówić… powiedziałaby:
„Zatrzymaj się. Posłuchaj mnie.”
Nie przyszłam, by Cię zranić. Przyszłam, by Ci coś przypomnieć.
Czasem choroba przychodzi jak intruz – nieproszona, nieoczekiwana. A czasem jak wybawiciel, który zatrzymuje nas w biegu, zanim zgubimy samych siebie.
Z perspektywy Totalnej Biologii i rozwoju świadomości – choroba nie jest wrogiem, lecz językiem, przez który dusza woła o uwagę. To list, który ciało pisze, gdy słowami już nie potrafimy mówić.
Ciało mówi to, czego dusza nie mogła
Każdy objaw jest informacją. Każdy ból, napięcie, zmęczenie — to nie tylko fizyczny stan, ale komunikat emocjonalny.
Ciało staje się ekranem, na którym wyświetla się to, czego nie chcieliśmy zobaczyć w sobie:
– niespełnione pragnienia,
– stłumione emocje,
– dawne żale i niewybaczenia,
– brak zgody na to, co jest.
Czasem wystarczy zadać sobie pytanie: „O czym chciałoby mi dziś opowiedzieć moje ciało?”
Zadać pytanie i… posłuchać -bez strachu, z czułością.
Choroba pokazuje, gdzie dusza utknęła
Według Totalnej Biologii każda dolegliwość niesie w sobie konflikt biologiczny – napięcie między tym, co CZUJĘ, a tym, co ROBIĘ.
Między MUSZĘ a CHCĘ.
Między lojalnością wobec innych, a wiernością wobec siebie. Właśnie to, POMIĘDZY. Bez spójności, zrozumienia i harmonii.
Niektóre choroby pojawiają się, gdy tkwimy w przeszłości – w poczuciu winy, żalu, w niewybaczeniu.
Inne, gdy nie umiemy odpuścić kontroli. Jeszcze inne – gdy dusza pragnie zmiany, ale umysł boi się ją dopuścić.
Choroba zatrzymuje nas, byśmy mogli wrócić do serca, bo tylko tam znajdziemy prawdziwe uzdrowienie.
Głębsze przesłania choroby
- Brak akceptacji – ciało mówi: „Zatrzymaj się, przestań walczyć z tym, co jest. Uznaj życie.”
- Niewybaczenie – woła: „Puść przeszłość, nie da się nieść jej w nieskończoność.”
- Stłumiona złość – przypomina: „Masz prawo mówić nie.”
- Lęk – szepcze: „Zaufaj, nie wszystko musisz kontrolować.”
- Smutek – pokazuje: „Za długo udawałaś silną. Pozwól sobie czuć.”
Chociaż te wszystkie emocje szepczą nam historię zatraconej siebie, to nie są nam potrzebne. Puścić je, uwolnić i pozwolić odejść – to pierwszy krok do zdrowia. Choroba to nie kara. To wezwanie.
Do miłości, do autentyczności, do prawdy.
Czego tak naprawdę chce ciało?
Nie zdrowia w medycznym sensie.
Chce być wysłuchane. Chce, byś wróciła do siebie – do tego miejsca, gdzie serce i dusza biją jednym rytmem. Bo gdy dusza odzyskuje spokój, ciało często zaczyna zdrowieć samo.
Choroba nie przyszła, by Cię skrzywdzić.
Przyszła, by Cię obudzić.
By przypomnieć, że jesteś czymś więcej niż bólem, napięciem i lękiem. Jesteś Światłem, które zapomniało o swojej mocy.A ciało – po prostu pomogło Ci ją sobie przypomnieć.
Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



Kochani <3 Wierzę, że kiedy zaczniemy słuchać – bez lęku, bez walki – ciało stanie się naszym sprzymierzeńcem, a nie przeciwnikiem.