Zespół Przewlekłego Zmęczenia z Perspektywy Totalnej Biologii
Przez wiele lat praca mnie wyczerpywała i drenowała z energii. Niezależnie od tego, gdzie odpoczywałam i jak długo spałam, wciąż czułam niedobór sił. Żadne wakacje nie przynosiły ulgi. Z czasem zrozumiałam, że przyczyny nie tkwiły tylko w zmęczeniu fizycznym – były głębsze, bardziej duchowe.
Zespół przewlekłego zmęczenia to nie tylko diagnoza medyczna. To często wołanie duszy o uwagę, znak, że nasze życie nie płynie zgodnie z wewnętrznym rytmem.
Gdy dusza traci kierunek
Utknięcie w miejscu, rozproszenie czy brak motywacji to sygnały, że nasze działania są w konflikcie z powołaniem. Brakuje zgodności między tym, co robimy, a tym, czego naprawdę pragniemy. Ten brak prowadzi do rozłamu – pomiędzy ciałem, umysłem i sercem.
To trochę jak historia zagubionej owcy: gdy oddziela się od stada, ogarnia ją samotność i lęk. Tak samo człowiek, który odłączył się od siebie – od swojego sensu i prawdy – zaczyna tracić energię.
Emocjonalne źródła przewlekłego zmęczenia
Według Totalnej Biologii, za zespołem przewlekłego zmęczenia często stoją emocje takie jak:
- bezsilność – przekonanie, że nie mamy wpływu na swoje życie,
- poczucie obowiązku ponad siły – gdy ciągle „musimy”, zamiast „chcieć”,
- brak radości z codzienności,
- nieumiejętność proszenia o pomoc,
- lęk przed zawiedzeniem innych,
- poczucie winy za odpoczynek i przyjemność.
Ciało mówi wtedy: „Jeśli się nie zatrzymasz – ja cię zatrzymam.” Bo wypalenie emocjonalne i utrata energii to sposób, w jaki organizm próbuje nas ochronić. To sygnał, że czas przestać dźwigać wszystko samemu.
Uwolnij to, co cię obciąża
Aby odzyskać energię, warto pozwolić sobie na uwolnienie starych emocji. Nie chodzi o analizowanie ich w nieskończoność, ale o świadome czucie – o danie sobie prawa do łez, złości, rezygnacji czy smutku.
W procesie zdrowienia pomocne może być:
- uznanie swojej bezsilności – to pierwszy krok do siły,
- odpuszczenie kontroli i perfekcjonizmu,
- powiedzenie sobie „dość” tam, gdzie od dawna przekraczasz granice,
- pozwolenie, by inni mogli cię wesprzeć,
- powrót do prostych przyjemności – spaceru, ciszy, kontaktu z naturą.
Zatrzymaj się i zapytaj siebie
Zanim ciało znów zacznie krzyczeć, zatrzymaj się na chwilę i pomyśl:
- Co najbardziej mnie obciąża i pochłania moje myśli?
- Kiedy ostatnio pozwoliłam sobie na wsparcie od innych?
- Jakie drogi i działania mogę zamknąć, aby poczuć spokój i uwolnić energię na to, co najważniejsze?
Powrót do siebie
Zespół przewlekłego zmęczenia może być początkiem powrotu – do równowagi, sensu i własnego wnętrza. Nie zawsze potrzebujemy więcej sił. Czasem potrzebujemy mniej walki, a więcej łagodności wobec siebie.
A teraz trochę praktyki:
Gdy czujesz chaos, zmęczenie, rozdaną siebie – jak wrócić do siebie?
1. Najpierw: odklej się od świata
„Nie da się usłyszeć siebie w hałasie oczekiwań.”
- Weź 24-48 godzin ciszy od bodźców: social media, wiadomości, nawet rozmów.
- Wejdź w mikro-rekolekcje: spacer, leżenie na trawie, kąpiel w ciszy.
- Daj sobie prawo do „nicnierobienia” – to pierwszy akt odwagi.
2. Odzyskaj ciało – przez zmysły
Kiedy jesteśmy zmęczone, to często nie ciało zawodzi – tylko to, że je ignorujemy.
Proponuję ćwiczenie: „Powrót przez 5 zmysłów”
Wybierz jedno zmysłowe doświadczenie na każdy dzień:
- słuch: posłuchaj jednej pieśni duszy (np. śpiew tybetański, głos morza),
- dotyk: masaż stóp olejem lub ręcznikiem z ciepłą wodą,
- smak: uważnie zjedz coś odżywczego – nie w biegu, nie na stojąco,
- zapach: zapal coś, co pachnie domem (kadzidło, olejek),
- wzrok: patrz 5 minut w naturę – nawet przez okno.
3. Zadaj sobie pytanie, którego unikałaś
- Czego próbuję nie czuć, robiąc wszystko dla innych?
- Gdzie zgubiłam siebie, próbując zasłużyć na miłość, uwagę, spokój?
- Gdyby nikt mnie nie oceniał – co zrobiłabym teraz?
- Gdzie moje „tak” było „nie”?
4. Stwórz przestrzeń, by się usłyszeć
Zrób coś swojego. Małego. Tylko dla siebie. Nawet jeśli to:
- zapisanie snu,
- wypicie kawy w ciszy ze świecą,
- narysowanie jednej plamki emocji na kartce.
Twoja dusza nie potrzebuje spektakularnego powrotu. Ona potrzebuje miejsca.
Powodzenia, kochani ❤️
Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



Zespół przewlekłego zmęczenia był dla mnie nie karą, lecz zaproszeniem – do zatrzymania się, do uczciwego spojrzenia na swoje życie i do odpuszczenia wszystkiego, co już nie moje.
Dziś wiem, że siła nie polega na ciągłym „dawaniu rady”, ale na łagodności wobec siebie. Na pozwoleniu sobie na słabość, odpoczynek i czułość. Bo to właśnie z nich rodzi się prawdziwa moc ❤️