Czy Można Wyzdrowieć z Glejaka? Droga Serca do Uzdrowienia – Historia Prawdziwa | Droga Serca - Lidia Suberlak
Ciało i uzdrawianie,  Relacje i emocje

Czy Można Wyzdrowieć z Glejaka? Droga Serca do Uzdrowienia – Historia Prawdziwa

Wiele osób wpisuje w Google pytanie: „czy można wyzdrowieć z glejaka?” albo „czy ktoś pokonał glejaka?”. Ten artykuł jest moją osobistą historią i drogą, która pokazuje coś więcej niż statystyki – doświadczenie, emocje i świadomość. Ten post jes odpowiedzią, może nie jednoznaczną, ale taką, która daje wiarę, pokazuje, że TAK… to możliwe.

Gdy mój mąż zachorował na glejaka mózgu, świat – ten dobrze znany, oswojony – nagle się zatrzymał. Fundament, na którym zbudowaliśmy naszą miłość, rodzinę i codzienność, zaczął się kruszyć. To był czas próby. Choroba dotknęła nie tylko jego. Dotknęła nas wszystkich – mnie i nasze córki. I nie była to tylko walka z medycznymi objawami, takimi jak obrzęk, utrata pamięci czy paraliż. To była podróż w głąb.

Zrozumieliśmy szybko, że samo leczenie ciała to za mało. Pojawiła się potrzeba sięgnięcia głębiej – do źródeł. Wyruszyliśmy więc w podróż, której wcześniej się nie spodziewaliśmy. Praca z emocjami, z myślami, z duchem. Od radykalnego wybaczania po medytację – to wszystko stało się naszym codziennym rytuałem. I właśnie wtedy zaczęła się prawdziwa przemiana.

Gdy świadomość otwiera drzwi uzdrowienia

Mój mąż – człowiek o emocjonalnej amplitudzie od euforii po mrok – zaczął się uspokajać. Powoli, krok po kroku, odzyskiwał wewnętrzną równowagę. Z tą równowagą przyszły zmiany fizyczne: guz zaczął się zmniejszać, a obrzęk ustępować. Lekarze byli zaskoczeni. A my? My czuliśmy, że to nie tylko medycyna. To droga serca działa.

Naszą historię opisałam w książce „Mój mąż, mój anioł”, którą znajdziesz w Empiku, innych księgarniach oraz na stronie mojegosklepu. To, co wielu nazywa cudem, dla mnie było konsekwencją głębokiej przemiany. Przemiany świadomości. Bo kiedy człowiek otwiera się na nowe postrzeganie rzeczywistości – bardziej sercem niż głową – wtedy ciało potrafi pójść za tą zmianą.

Droga serca – przemiana, która uzdrawia

Zaczęłam rozumieć, że mój mąż, pracując nad sobą, tworzył nowe połączenia w mózgu. Nowe ścieżki myślenia, nowe schematy emocjonalne. Zaczął ufać. Życiu, sobie, mnie. I kiedy przestał walczyć z chorobą, a zaczął ją przyjmować z pokorą, jego ciało odpowiedziało uzdrowieniem.

Nigdy nie zapomnę dnia, w którym zobaczyliśmy wyniki rezonansu. Guz zmniejszył się o 30%. Te liczby dla lekarzy były sukcesem. Dla mnie – mistycznym potwierdzeniem, że droga serca naprawdę prowadzi do życia. Czułam wdzięczność, tak głęboką, że trudno ją ubrać w słowa. Każda komórka mojego ciała śpiewała „dziękuję”.

Dziś już wiem – uzdrowienie to nie przypadek. To efekt zmiany w świadomości. Gdy z poziomu serca przyjmujemy rzeczywistość taką, jaka jest, zamiast z nią walczyć – wtedy zmienia się wszystko. Uzdrowienie nie zaczyna się w szpitalnej sali. Ono zaczyna się w duszy. To droga serca, która uczy nas zaufania, akceptacji, obecności.

Wierzę, że każdy z nas może doświadczyć uzdrowienia – ciała, emocji, relacji. Potrzebna jest tylko gotowość. Na zmianę przekonań. Na przebudzenie i odważne wejście na ścieżkę, która nie zawsze jest łatwa, ale zawsze prowadzi do prawdy.

I to jest właśnie droga serca. Moja. Mojej rodziny i może również Twoja?

Ale pomimo tej świadomości, zdałam sobie sprawę, że powtarzam pewien schemat, o którym piszę poniżej.

Czasem spotykamy mężczyznę, który wydaje się być wszystkim, o czym marzyłyśmy. Jest wartościowy. Czuły. Ludzki. A może nawet spełnia wiele zewnętrznych kryteriów – jest majętny, zadbany, i jak to mawiamy: „nadaje się do życia”. I kiedy on nas odrzuca, rozpada się w nas coś więcej niż tylko relacja. Pęka obraz. Złudzenie. Nadzieja. I pojawia się pytanie:
„Co ze mną nie tak, że mnie nie wybrał?”
Otóż… wszystko z tobą jest TAK.
Może pytanie powinno brzmieć inaczej:

„Jaką część siebie ja wcześniej odrzuciłam, by z nim być?”
Bo zanim ktokolwiek odejdzie od nas na poziomie fizycznym – często my pierwsze opuszczamy siebie.
Może po kawałku, delikatnie, niezauważalnie…

Rezygnacja z siebie

Rezygnując z tej kobiety w nas, która:
• jest z natury niezależna, choć on pragnie kogoś uległego,
• magiczna i artystyczna, gdy on potrzebuje „normalności” i „stabilizacji”,
 głęboko duchowa, choć jego świat kończy się na tym, co da się zmierzyć i wytłumaczyć,
• wolna, a on marzy o przewidywalności.
I wtedy nagle przychodzi olśnienie:

„On mnie nie odrzucił.”

To moja dusza powiedziała:
„Nie możesz się skurczyć. Nie dla miłości. Bo jeśli się zgodzisz, zdradzisz siebie.”
I to boli. Tak, cholernie boli. Bo to nie tylko strata mężczyzny. To świadomość, że byłabym gotowa poświęcić siebie, by nie być znów odrzuconą. I w tej świadomości jest żal, smutek. Ale też moc. Bo jeśli zamiast pytać „Dlaczego mnie nie chciał?”, zaczniemy pytać:

„Kogo ja nie chciałam widzieć w sobie?” Prawda szybko się ujawni.
I wtedy nagle coś się prostuje. Wraca oddech. Wzrasta godność.
Być może płaczemy nie dlatego, że ktoś nas odrzucił, ale dlatego, że wreszcie wybieramy siebie.

I to jest najpiękniejszy powód do łez.

Refleksje

I zamiast zagłębiać się we wspomnienia, które jako jedyne są mostem do potrzymywania żalu możesz usiąść, wziąć notes, długopis i krok po kroku odpowiedzieć sobie na poniższe pytania:

  1. Kim chciałam być dla niego, a kim naprawdę jestem?
  2. Jaką wersję siebie próbowałam ukryć, stłumić, pomniejszyć?
  3. Czy płaczę dlatego, że on odszedł, czy dlatego, że musiałabym siebie zdradzić, by został?
  4. Czy naprawdę tęsknię za nim… czy za obrazem siebie w tej relacji?
  5. Gdybym miała już nigdy nikomu się nie dopasowywać – kim bym była?

Moja droga, Mój drogi. Jeśli tu trafiłaś/trafiłeś, być może szukasz odpowiedzi lub nadziei. Możesz napisać swoją historię w komentarzu – nie jesteś w tym sam/a ❤ 


Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Lidia Suberlak – autorka książek i twórczyni Drogi Serca. Wieloletni pedagog i nauczyciel z serca. Facylitatorka metody One Brain oraz terapeutka Równoważenia Perspektyw Czasowych. Studentka psychologii i psychotraumatologii. Autorka książek i twórczyni Drogi Serca. W swojej pracy łączę rozwój świadomości, emocje i doświadczenie pedagogiczne ❤ Pomagam wrócić do poczucia bezpieczeństwa.

0 0 głosy
Jak oceniasz artykuł :)
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x