Święty Sen – Czym Jest i Jak Go Odnaleźć?
Święty sen
Szamani z Andów wierzą, że istnieje coś, co nazywają świętym snem. To jakby wielka wizja, która prowadzi nie tylko planety przez niebo, ale też nasze życie tu na Ziemi. To mapa przyszłości – ale nie taka z wyraźnymi drogami, którą wyjmujesz gdy jedziesz na wakacje. Na tej mapie nie znajdziesz ścieżek, które ktoś ci wyznaczył. Każdy z nas bowiem tworzy je sam, z każdym krokiem, który robi ku przeznaczeniu. Święty sen jest zmienny, ulotny i zaskakujący – jak sen, który śnimy w nocy.
Świetliści wojownicy
Ci, którzy służą temu świętemu snowi, nazywani są świetlistymi wojownikami. To ludzie, którzy nie mają wrogów – ani tu, ani po drugiej stronie. Żyją w zgodzie z życiem. Mają dostęp do wewnętrznych zasobów, których nie da się wyczerpać.

Świetlisty sen pokazuje, że we wszechświecie istnieje głęboki porządek. Można go dostrzec w zmianach pór roku, w pracy pszczół, w połączeniach między wszystkimi istotami. Szamani, znając ten porządek, potrafili na przykład krzyżować kukurydzę, tworząc ponad 400 jej odmian. Potrafili też przewidzieć zaćmienia z dużym wyprzedzeniem. Ich życie miało sens i kierunek, bo czuli się częścią czegoś większego niż oni sami.
Przebudzenie do snu
Kiedy budzimy się do tego świętego snu, przestajemy widzieć wszechświat jako zimne, martwe miejsce złożone z kamieni i cząstek. Zaczynamy dostrzegać, że cały kosmos żyje, ma świadomość i pragnie tworzyć piękno – jak galaktyki, błękitno-zielone planety czy tysiące gatunków motyli.
Każdy z nas nosi w sobie kawałek tego snu. Mamy za zadanie go wyrazić i zachować. Jeśli o tym zapomnimy, życie zaczyna się nam rozpadać. Nasze własne marzenia stają się koszmarami.
Wielu ludzi porzuciło święty sen, wybierając pogoń za sławą, lajkami i sukcesem. A świat woła do nas o coś zupełnie innego – o to, byśmy zaczęli śnić od nowa. Inaczej. Świadomie. Dla siebie i dla świata.
Święty sen zaprasza nas, żebyśmy się przebudzili. Żebyśmy zaczęli marzyć z otwartymi oczami. Bo wtedy możemy naprawdę wybierać swoją przyszłość.
W poszukiwaniu sensu
Zachęca nas też, byśmy szukali sensu życia, miłości, prawdy większej niż to, co się kończy. Nie wymaga od nas, byśmy pasowali do „ogólnej zgody” – do tego, co wszyscy akceptują bez pytania. Przeciwnie – prosi, byśmy się odważyli.
Skąd wiadomo, że to ten sen? Bo jest większy niż my sami. I może nawet wydawać się niemożliwy. Ale właśnie takie marzenia (sny) miały osoby, które zmieniały świat – jak Gandhi czy Martin Luther King. Nie musisz być nimi. Ale może twoje życie też ma sens większy, niż kiedykolwiek sobie wyobrażałaś?
Gdy odkryjesz swój święty sen, połączysz się z twórczą energią wszechświata. Szamani nazywają ją Ti – Pierwotnym Światłem.
Dzięki niej możesz tworzyć piękno, uzdrawiać siebie i innych. Stajesz się świetlistym wojownikiem. Żyjesz bez strachu, wiesz, kim jesteś, potrafisz mówić prawdę i działać w zgodzie z uniwersalnymi wartościami.
A to wszystko jest dziś bardzo potrzebne. Bo żyjemy w czasach, w których marzenia się skurczyły, odwaga bywa wyśmiewana, a duchowość często nie ma kręgosłupa. Praktyki świetlistego wojownika pomagają odzyskać odwagę i wizję, żeby wnieść światło do świata i odnaleźć swoje miejsce w tej większej, świętej opowieści.
Inspirowana artykułem Alberto Villoldo zachęcam was kochani do odkrywania świata marzeń sennych. Zachęcam cię również do zapoznania się z artykułem o archetypach sennych… o własnie TUTAJ.
Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



[…] Czasem, zanim coś się wydarzy w rzeczywistości, najpierw pojawia się właśnie we śnie.Bo Dusza zawsze wie pierwsza. O tym pisał Neville Goddard czy Carl Jung, Alberto Villoldo, o którym wspominam tutaj. […]