Migrena – o Zablokowanej Ekspresji, Perfekcjonizmie i Drodze Serca
Czasem nasze ciało mówi do nas mocniej niż my sami do siebie. Ból głowy. Migrena. Uczucie ciśnienia. I sen, który nie daje spokoju: komin, który zamiast wypuszczać dym – zostaje zalany. To nienaturalne, prawda? Komin przecież ma służyć do uwalniania tego, co już przetworzone, kojarzy się z ogniem. Tymczasem tu coś cofa się do środka.
I właśnie tak często wygląda perfekcjonizm.
Kiedy perfekcja zamienia się w blokadę
Warto zadać sobie pytanie: „Jakie mam korzyści z trzymania się perfekcji i poczucia bycia doskonałą – doskonałym?” Perfekcja z zewnątrz bywa podziwiana. Precyzja, piękno, dopracowanie — wyglądają jak sukces. Ale od środka? Od środka perfekcja często jest jak ciasna klatka wyłożona złotem. Ma być bezpiecznie, ale duszno. Ma być dobrze, ale bez oddechu.
Na poziomie rozwoju osobistego perfekcjonizm to nie tylko „chcę, żeby było dobrze”.
To lęk przebrany za kontrolę. Strażnik, który mówi: „Nie wypuszczaj tego jeszcze, bo nie jesteś wystarczająco dobra”.
To głos wewnętrznego dziecka, które kiedyś uwierzyło, że tylko za bycie „grzeczną” lub „najlepszą” dostanie miłość.
Z czasem jednak, ten głos zaczyna zarządzać całym procesem twórczym, emocjonalnym, życiowym.
Zamiast swobodnie tworzyć – poprawiasz.
Zamiast mówić – milczysz.
Zamiast działać – analizujesz.
A wewnętrzne napięcie rośnie, aż wybucha w ciele: migreną, szumem w głowie, zaciśniętym gardłem, bezsennością.
Perfekcja, która miała być drogą do sukcesu, staje się… blokadą ekspresji, miłości, spontaniczności.
W końcu zostajesz z tysiącem pomysłów – i żadnym zakończonym.
Z głosem – ale zatrzymanym w krtani.
Z emocją – która nie znalazła drogi ujścia, więc zamieniła się w ból.
Komin jako symbol ekspresji
Włąśnie taki sen, jakiś czas temu miałam. A w symbolice snów i emocji, komin może oznaczać kanał komunikacji, ekspresji i przetwarzania emocji. Dym wychodzi z wnętrza – to, co już spłonęło, co się przemieniło, opuszcza nas. Ale jeśli komin zostaje zalany – symbolicznie oznacza to, że nie ma przepływu. Że coś, co miało wyjść, zostało zatrzymane. Że ciało nie daje rady już dusić i zaczyna sygnalizować – poprzez ból, napięcie, uczucie duszenia.
To tak, jakbyśmy cofnęli własną ekspresję z powrotem do środka. Bo może ktoś to oceni. Bo może to „jeszcze niegotowe”. Bo przecież trzeba być idealną…
Emocje, które nie znajdują ujścia
Emocje są ruchem. Nie potrzebują być racjonalne ani doskonałe. Chcą być zauważone, przeżyte, wypowiedziane, wytańczone, wypłakane. Gdy są tłumione – ciało przejmuje ich ładunek. A migrena staje się sygnałem:
„Zatrzymałaś swój ogień. Daj mu płynąć.”
Droga Serca, nie Droga Ideału
W rozwoju osobistym, kochani, chodzi nie o to, by być lepszą wersją siebie. Chodzi o to, by wrócić do tej prawdziwej – tej, która była zanim świat nauczył ją udawać. „Droga Serca” to droga powrotu do autentyczności, odwagi mówienia prawdy, wypuszczania emocji bez potrzeby upiększania.
Perfekcjonizm to często głos wewnętrznego krytyka, który mówi: „Jeszcze nie teraz, jeszcze popraw, jeszcze nie jesteś gotowa”. Ale serce mówi coś innego:
„Jesteś gotowa, właśnie dlatego że jesteś niedoskonała.”
Co możesz zrobić, kiedy „zalewa Ci komin”?
- Zatrzymaj się i zapytaj ciało: gdzie czuję napięcie? Co próbuję w sobie zatrzymać?
- Zapisz emocje i przekonania, które się pojawiają: Czy boję się, że ktoś to skrytykuje? Że nie jestem wystarczająca?
- Zrób coś niedoskonałego – celowo: napisz post bez poprawiania, zaśpiewaj z drżeniem głosu, wypowiedz zdanie, którego się boisz.
- Stwórz własny rytuał „oczyszczenia komina” – może to być spalenie kartki z perfekcyjnym zdaniem, które Cię więzi.
Pamiętajmy!
Sen o zalanym kominie to nie ostrzeżenie – to zaproszenie. By zejść z Drogi Ideału na Drogę Serca. By zamiast trzymać wszystko w sobie, pozwolić emocjom płynąć. Bo Twoja ekspresja nie musi być perfekcyjna, by była prawdziwa. A prawda – ona leczy <3
Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


