Totalna Biologia i Emocje – Droga od Choroby do Zdrowia
Moje doświadczenia z chorobą rozpoczęły się wiele lat temu, gdy mój mąż usłyszał diagnozę: guz mózgu. Ten moment zatrzymał moje życie i sprawił, że zaczęłam szukać odpowiedzi na pytania, które wcześniej wydawały się abstrakcyjne: dlaczego chorujemy? czym jest zdrowienie? czy mamy na to większy wpływ, niż się nam wydaje?
W czasie tej drogi spotkałam się z różnymi metodami – zarówno medycyną konwencjonalną, jak i niekonwencjonalną. Jednym z przełomów były dla mnie warsztaty Gilberta Renaud i idea totalnej biologii, która mówi, że choroba nie jest wrogiem, lecz informacją.
„Żyjesz tak długo, dopóki masz cel”
To zdanie usłyszałam na jednym z warsztatów i zapadło mi głęboko w serce. Zrozumiałam, że ciało, umysł i dusza są nierozerwalnie połączone, a emocje i nasze przeżycia mają ogromny wpływ na zdrowie.
Proces uzdrawiania – mojego męża i mój własny – stał się drogą do poznawania, jak działa organizm, kiedy pojawia się konflikt emocjonalny, i w jaki sposób możemy odzyskać równowagę.
Moje własne uzdrawianie
W 2009 roku weszłam na tę ścieżkę bardziej świadomie. Odkryłam, że mam w sobie siłę i zdolność do samouzdrawiania. Z choroby Duringa (nietolerancji glutenu) wyszłam, ucząc się słuchać sygnałów swojego ciała i przywracać mu harmonię. Z anemii nauczyłam się, że potrzebne są nie tylko składniki odżywcze, ale również spokój emocjonalny i równowaga w relacjach.
Od lat uzdrawiam się także z toksycznych relacji, które odbierały mi energię. Totalna biologia pomogła mi zrozumieć, że konflikty partnerskie i brak miłości do siebie samej mogą powodować objawy w ciele.
Transformacja ciała i duszy
Jednym z największych sukcesów była dla mnie przemiana związana z wagą. Trwale schudłam – z 75 kg do 59 kg. Nie była to zwykła dieta czy wysiłek, ale efekt uwolnienia emocji, pracy z poczuciem własnej wartości i miłością do swojego ciała.
Poczułam, że ciało nie potrzebuje walki ani karania dietami, tylko akceptacji i troski. Wtedy poznałam mojego męża – poczułam się zauważona, kochana i piękna. To otworzyło we mnie nowe pokłady energii, które wspierały proces samouzdrawiania.
Czego uczy nas totalna biologia?
Zrozumiałam, że choroba zawsze niesie ze sobą ważny komunikat. Każdy objaw to sygnał, że jakaś emocja, konflikt czy przeżycie domaga się naszej uwagi. Jeśli zatrzymamy się, posłuchamy i odważymy się na zmianę – ciało odzyskuje harmonię.
Dlatego dziś wiem, że zdrowienie to nie kwestia samej wiedzy czy pragnienia, ale przede wszystkim działania. Tak jak przycinamy gałęzie drzewa, by nie uszkodziły karoserii samochodu, tak samo musimy dbać o swoje wnętrze – ciało, emocje i duszę.
Totalna biologia i emocje – praktyczne spojrzenie
Dziś na blogu chcę się z Tobą dzielić nie tylko inspiracją, ale i praktycznymi wskazówkami. Wierzę, że każdy z nas może skorzystać z mocy samouzdrawiania, jeśli nauczy się słuchać siebie i odczytywać sygnały płynące z ciała.
Zapraszam Cię w tę podróż:
- od choroby do zdrowia,
- od konfliktu do spokoju,
- od niewiedzy do zrozumienia.
Twoje ciało ma niezwykłą mądrość i moc samouzdrawiania. Totalna biologia i praca z emocjami mogą otworzyć drzwi, które wydawały się zamknięte.
Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



Pisząc ten tekst, wracam do trudnych, ale i niezwykle transformujących doświadczeń mojego życia. Chciałabym, żebyś czytając moje słowa, poczuł/a, że nie jesteś sam/a w swojej drodze do zdrowia. Każda choroba, każdy konflikt, każde emocje mogą stać się początkiem nowego rozdziału – bardziej świadomego i pełnego miłości do siebie.
Jeśli poczujesz, że to, czym się dzielę, dotyka Twojego serca – napisz do mnie lub zostaw komentarz. Wspólnie możemy odkrywać, jak ogromną moc uzdrawiania mamy w sobie🌿