Zespół Przewlekłego Zmęczenia z Perspektywy Totalnej Biologii | Droga Serca - Lidia Suberlak
Totalna biologia

Zespół Przewlekłego Zmęczenia z Perspektywy Totalnej Biologii

Przez wiele lat praca mnie wyczerpywała i drenowała z energii. Niezależnie od tego, gdzie odpoczywałam i jak długo spałam, wciąż czułam niedobór sił. Żadne wakacje nie przynosiły ulgi. Z czasem zrozumiałam, że przyczyny nie tkwiły tylko w zmęczeniu fizycznym – były głębsze, bardziej duchowe.

Zespół przewlekłego zmęczenia to nie tylko diagnoza medyczna. To często wołanie duszy o uwagę, znak, że nasze życie nie płynie zgodnie z wewnętrznym rytmem.

Gdy dusza traci kierunek

Utknięcie w miejscu, rozproszenie czy brak motywacji to sygnały, że nasze działania są w konflikcie z powołaniem. Brakuje zgodności między tym, co robimy, a tym, czego naprawdę pragniemy. Ten brak prowadzi do rozłamu – pomiędzy ciałem, umysłem i sercem.

To trochę jak historia zagubionej owcy: gdy oddziela się od stada, ogarnia ją samotność i lęk. Tak samo człowiek, który odłączył się od siebie – od swojego sensu i prawdy – zaczyna tracić energię.

Emocjonalne źródła przewlekłego zmęczenia

Według Totalnej Biologii, za zespołem przewlekłego zmęczenia często stoją emocje takie jak:

  • bezsilność – przekonanie, że nie mamy wpływu na swoje życie,
  • poczucie obowiązku ponad siły – gdy ciągle „musimy”, zamiast „chcieć”,
  • brak radości z codzienności,
  • nieumiejętność proszenia o pomoc,
  • lęk przed zawiedzeniem innych,
  • poczucie winy za odpoczynek i przyjemność.

Ciało mówi wtedy: „Jeśli się nie zatrzymasz – ja cię zatrzymam.” Bo wypalenie emocjonalne i utrata energii to sposób, w jaki organizm próbuje nas ochronić. To sygnał, że czas przestać dźwigać wszystko samemu.

Uwolnij to, co cię obciąża

Aby odzyskać energię, warto pozwolić sobie na uwolnienie starych emocji. Nie chodzi o analizowanie ich w nieskończoność, ale o świadome czucie – o danie sobie prawa do łez, złości, rezygnacji czy smutku.

W procesie zdrowienia pomocne może być:

  • uznanie swojej bezsilności – to pierwszy krok do siły,
  • odpuszczenie kontroli i perfekcjonizmu,
  • powiedzenie sobie „dość” tam, gdzie od dawna przekraczasz granice,
  • pozwolenie, by inni mogli cię wesprzeć,
  • powrót do prostych przyjemności – spaceru, ciszy, kontaktu z naturą.

Zatrzymaj się i zapytaj siebie

Zanim ciało znów zacznie krzyczeć, zatrzymaj się na chwilę i pomyśl:

  • Co najbardziej mnie obciąża i pochłania moje myśli?
  • Kiedy ostatnio pozwoliłam sobie na wsparcie od innych?
  • Jakie drogi i działania mogę zamknąć, aby poczuć spokój i uwolnić energię na to, co najważniejsze?

Powrót do siebie

Zespół przewlekłego zmęczenia może być początkiem powrotu – do równowagi, sensu i własnego wnętrza. Nie zawsze potrzebujemy więcej sił. Czasem potrzebujemy mniej walki, a więcej łagodności wobec siebie.

A teraz trochę praktyki:

Gdy czujesz chaos, zmęczenie, rozdaną siebie – jak wrócić do siebie?

1. Najpierw: odklej się od świata

„Nie da się usłyszeć siebie w hałasie oczekiwań.”

  • Weź 24-48 godzin ciszy od bodźców: social media, wiadomości, nawet rozmów.
  • Wejdź w mikro-rekolekcje: spacer, leżenie na trawie, kąpiel w ciszy.
  • Daj sobie prawo do „nicnierobienia” – to pierwszy akt odwagi.

2. Odzyskaj ciało – przez zmysły

Kiedy jesteśmy zmęczone, to często nie ciało zawodzi – tylko to, że je ignorujemy.

Proponuję ćwiczenie: „Powrót przez 5 zmysłów”
Wybierz jedno zmysłowe doświadczenie na każdy dzień:

  • słuch: posłuchaj jednej pieśni duszy (np. śpiew tybetański, głos morza),
  • dotyk: masaż stóp olejem lub ręcznikiem z ciepłą wodą,
  • smak: uważnie zjedz coś odżywczego – nie w biegu, nie na stojąco,
  • zapach: zapal coś, co pachnie domem (kadzidło, olejek),
  • wzrok: patrz 5 minut w naturę – nawet przez okno.

3. Zadaj sobie pytanie, którego unikałaś

  • Czego próbuję nie czuć, robiąc wszystko dla innych?
  • Gdzie zgubiłam siebie, próbując zasłużyć na miłość, uwagę, spokój?
  • Gdyby nikt mnie nie oceniał – co zrobiłabym teraz?
  • Gdzie moje „tak” było „nie”?

4. Stwórz przestrzeń, by się usłyszeć

Zrób coś swojego. Małego. Tylko dla siebie. Nawet jeśli to:

  • zapisanie snu,
  • wypicie kawy w ciszy ze świecą,
  • narysowanie jednej plamki emocji na kartce.

Twoja dusza nie potrzebuje spektakularnego powrotu. Ona potrzebuje miejsca.

Powodzenia, kochani ❤️


Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Jestem nauczycielką życia, która pracuje w szkole i odważnie przeszła przez doświadczenie choroby oraz odejścia męża. Właśnie to otworzyło mnie na głębsze rozumienie emocji, totalnej biologii i wewnętrznej przemiany. - Piszę książki i bajki, które poruszają serce i budzą świadomość - bo wierzę, że słowa mają moc uzdrawiania. - Towarzyszę ludziom w odkrywaniu ich prawdziwej siły, w rozumieniu emocji i w budowaniu życia w zgodzie z sobą. Kocham lekkość, autentyczność i to, co płynie prosto z serca.

0 0 głosy
Jak oceniasz artykuł :)
Subskrybuj
Powiadom o
guest

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

1
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x