PTSD – co to Jest i Jak Wpływa na Nasze Życie?
Zespół stresu pourazowego, czyli PTSD (post-traumatic stress disorder), to zaburzenie, które pojawia się po doświadczeniu traumy. Trauma może mieć różne oblicza – od jednorazowego, dramatycznego wydarzenia, jak wypadek czy katastrofa, po długotrwałe i powtarzające się sytuacje, np. życie w przemocowym domu, uczestnictwo w wojnie czy codzienną pracę w ekstremalnie trudnych warunkach (na przykład na oddziale ratunkowym czy w akcjach humanitarnych).
Wspólnym mianownikiem jest to, że człowiek w obliczu takiego doświadczenia czuje przerażenie, bezradność lub zagrożenie życia – swojego albo innych. To przekracza normalne możliwości psychiki, dlatego zostawia w niej głębokie ślady.
Jak objawia się PTSD?
Hollywood często pokazuje PTSD jako koszmary, nawracające wspomnienia czy niemożność funkcjonowania w codzienności. To prawda, ale nie cała. Objawy mogą wyglądać bardzo różnie i często nie są oczywiste na pierwszy rzut oka.
Do typowych należą:
- natrętne wspomnienia i odtwarzanie w głowie traumatycznych scen,
- koszmary senne,
- nadmierna czujność – człowiek żyje tak, jakby wciąż coś miało się wydarzyć,
- drażliwość i trudności w regulacji emocji,
- unikanie miejsc, ludzi czy sytuacji, które przypominają traumę,
- poczucie, że teraźniejszość, przyszłość i przeszłość są „pokolorowane” tym samym lękiem i ciężarem.
PTSD to nie tylko kilka objawów – to cały chaos wewnętrzny, który odbiera radość życia i utrudnia codzienne funkcjonowanie.
Skąd wiemy, że PTSD to zaburzenie psychiczne?
Dawniej mówiło się o „wstrząsie artyleryjskim” czy „wyczerpaniu walką” i zakładano, że to po prostu minie. Jednak dziś wiadomo, że PTSD to realne zaburzenie lękowe, opisane w podręcznikach diagnostycznych.
Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne wprowadziło je do DSM-IV-TR (oficjalnej klasyfikacji zaburzeń psychicznych) i jasno określiło kryteria diagnozy. Co ważne – żeby rozwinąć PTSD, nie trzeba być bezpośrednią ofiarą. Wystarczy być świadkiem, ratownikiem czy opiekunem, który widzi cierpienie innych i przeżywa je razem z nimi.
Dlaczego warto o tym mówić?
Bo PTSD nie oznacza słabości. To naturalna reakcja ludzkiego mózgu na nienaturalnie trudne doświadczenia. Rozpoznanie tego zaburzenia to pierwszy krok, żeby szukać pomocy – psychoterapii, wsparcia specjalisty czy grupy, która rozumie, co przeżywasz.
Pamiętajmy: PTSD to nie tylko „przeszłość, która nie chce odejść”. To sygnał, że psychika została przeciążona i potrzebuje wsparcia. Świadomość objawów i zrozumienie tego mechanizmu pomagają nie tylko osobom cierpiącym, ale też ich bliskim.
Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



Każdy z nas nosi swoje historie. Ważne, żeby nie udawać, że ich nie ma – ale znaleźć przestrzeń, by je opowiedzieć i zacząć je leczyć.