PTSD i Perspektywy Czasowe – kiedy Trauma Więzi nas w Czasie
Zespół stresu pourazowego (PTSD) to nie tylko wspomnienia, które bolą. To także mechanizm, który sprawia, że człowiek zostaje uwięziony w czasie – wciąż i wciąż wracając do przeszłości, jakby dramatyczne wydarzenie nigdy się nie skończyło.
Trauma zapisana w mózgu jak tatuaż
Neurobiologia pokazuje, że nasz mózg nie przechowuje wspomnień w jednym miejscu, lecz w wielu obszarach. Dlatego ślady traumatycznych wydarzeń odciskają się tak głęboko – w obrazach, dźwiękach, zapachach, a nawet w reakcjach fizjologicznych. Wspomnienia traumatyczne przypominają tatuaż: możesz chcieć się ich pozbyć, ale one pozostają zapisane „wiecznym atramentem”.
Osoba z PTSD doświadcza tego jako ataku wspomnień – nagle, bez ostrzeżenia, obraz z przeszłości przejmuje kontrolę nad teraźniejszością. To nie jest zwykłe wspomnienie, to powrót całym sobą do tamtej chwili.
Uwięzieni w czasie – perspektywy Zimbardo
Philip Zimbardo, autor koncepcji perspektyw czasowych, pisał o tym, jak bardzo nasz stosunek do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości kształtuje nasze życie. W PTSD perspektywa czasu zostaje dramatycznie zaburzona.
Sformułowanie „pourazowy” mówi samo za siebie: wydarzenie należy do przeszłości, a jednak osoba cierpiąca nie potrafi go zostawić za sobą. To tak, jakby zegar zatrzymał się w chwili traumy. Zimbardo opisywał to jako uwięzienie w czasie – powracające koszmary, natrętne myśli, wspomnienia i unikanie wszystkiego, co mogłoby przypominać o tamtym momencie.
Teraźniejszość przestaje być bezpieczna, bo przeszłość nieustannie wdziera się do świadomości. A przyszłość…? Traci swój blask, bo człowiek przestaje ją planować, nie wierzy, że coś dobrego może nadejść.
Permanentny alarm – gdy wyłącznik się zepsuł
Osoby z PTSD często opisują życie tak, jakby w ich mózgu ktoś przełączył guzik „ON” i zabrał możliwość wyłączenia. Układ nerwowy wciąż wysyła sygnały alarmowe – adrenalina, czujność, gotowość do walki lub ucieczki. To wyczerpuje ciało i umysł. Nawet próba odpoczynku staje się trudna – jakby bateria była zablokowana i nie można było jej naładować.
To „uwięzienie” w reakcji przetrwania sprawia, że życie staje się jak domek z kart – kruche, niestabilne, pełne zmęczenia i napięcia.
Jak zrozumienie perspektyw czasowych pomaga?
Zimbardo proponuje, by świadomie kształtować naszą relację z czasem. W przypadku osób z PTSD kluczowe jest odblokowanie teraźniejszości i przyszłości:
- stopniowe budowanie poczucia bezpieczeństwa „tu i teraz”,
- praktyki uważności i zakorzenienia w ciele,
- tworzenie realnych, choć małych planów na przyszłość, które dają nadzieję i kierunek.
Przeszłość nie zniknie, ale można nauczyć się żyć obok niej, nie pozwalając, by decydowała o każdym kroku.
PTSD to nie tylko „złe wspomnienia”. To stan, w którym człowiek zostaje uwięziony w czasie – jego umysł wraca wciąż do chwili traumy, odbierając radość z teraźniejszości i zamykając drzwi do przyszłości. Zrozumienie tego w kontekście perspektyw czasowych Zimbardo daje szansę na nowe spojrzenie: terapia to nie tylko praca z objawami, ale też powolne przywracanie równowagi między przeszłością, teraźniejszością a przyszłością.
Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



Trauma zatrzymuje zegar. Człowiek z PTSD wciąż wraca do przeszłości, jakby dramat nigdy się nie skończył. A przecież życie toczy się dalej – tylko jak ruszyć z miejsca?
[…] W ten sposób trauma nie pozostaje jedynie wspomnieniem, ale staje się teraźniejszością, która wciąż wraca. To dlatego osoby z PTSD często mówią, że „ciągle żyją w tamtym momencie”. Są nadal uwięzieni w czasie. Pisałam o tym we wcześniejszym artykule. […]