Koniec Świata, Początek Siebie – Twoja Droga Serca
Sen o drodze serca
Było ciemno. Ale nie takie ciemno jak w nocy bez gwiazd.
To było to ciemno, które rodzi się w środku – kiedy wszystkie drzwi się zatrzaskują, a ty zostajesz sama z echem.
Rok 2013.
Wtedy właśnie zaczęłam śnić o końcu świata. Nie takim filmowym, z wybuchami i herosami. Raczej o końcu mojej iluzji.
Śniły mi się chmury, podziemia, słońce, które wyłania się zza zasłon. I ten dziwny spokój, że skoro wszystko się kończy, to może wreszcie coś się zacznie.
Nie miałam wtedy nic. Ani pieniędzy, ani mężczyzny, ani pomysłu na siebie. Tylko długi, samotność i tę cichą, upartą intuicję, która szeptała:
„Nie umrzesz. Odrodzisz się.”
Symbolika snu – kobieta, która patrzy w niebo
W snach widziałam kobietę, która patrzyła w niebo. A może to byłam ja – już po wszystkim, tylko jeszcze o tym nie wiedziałam?

Słońce przeciskało się przez chmury, a ja czekałam.
Nie na mężczyznę. Nie na ratunek.
Na siebie.
Zrozumiałam wtedy, że koniec świata to nie koniec wszystkiego. To koniec tego, co mnie trzymało w miejscu. Starego domu, który już mnie nie mieścił. Przekonań, że bez kogoś obok nie przetrwam. Lęku, że pieniądze są jak tlen – niedostępne i reglamentowane.
A przecież ja żyłam. I śniłam.
To nie były sny o końcu świata… to były sny o końcu jednej tożsamości.
Końcu życia w lęku, zależności, braku.
I narodzinach życia, w którym powracałam do siebie – już nie do starego domu, ale do nowego, oświetlonego nowym słońcem.
Droga serca
I może właśnie te sny mnie uratowały.
Bo kiedy przychodzi noc, nie zawsze chodzi o to, by ją przetrwać.
Czasem chodzi o to, by wyszeptać sobie nowe życie.
To była droga serca. Nieoczywista, czasem bolesna, czasem cicha…
Ale prawdziwa.
A Ty? Masz sny, które wracają? Które mówią więcej niż tysiąc myśli? Może właśnie przez nie Twoje serce pokazuje Ci drogę…
Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


