Masz za Dużo Myśli i Bodźców? Obciążenie Poznawcze
Obciążenie poznawcze to moment, w którym umysł ma więcej do przetworzenia, niż realnie jest w stanie unieść na raz. Nie dlatego, że ktoś jest „słaby” czy „nieogarnięty”, tylko dlatego, że mózg ma swoje granice. I bardzo ich pilnuje. Najprościej mówiąc – to: za dużo myśli, bodźców, decyzji, emocji albo informacji w jednym czasie.
Co się wtedy dzieje?
W takim stanie, umysł wchodzi w tryb:
- chaosu albo pustki („nic nie myślę, a jestem zmęczona”),
- spadku koncentracji,
- zapominania prostych rzeczy,
- drażliwości lub zamrożenia,
- odkładania wszystkiego „na jutro” (które nie nadchodzi).
To nie jest lenistwo lecz przeciążenie systemu.
Kto najczęściej ma wysokie obciążenie poznawcze?
1. Osoby w żałobie, po stracie – duża część zasobów umysłu idzie na przetwarzanie braku. Z zewnątrz „normalnie funkcjonują” ale wewnątrz to ciągła praca.
2. Osoby po traumie lub w długim stresie – układ nerwowy cały czas skanuje zagrożenie. Mózg jest czujny, więc ma mniej miejsca na myślenie, planowanie, kreatywność.
3. Ludzie empatyczni i wrażliwi – tacy, którzy:
- czują więcej,
- analizują głębiej,
- widzą konteksty, symbole, niuanse.
Wydaje się to być pięknym darem, ale poznawczo kosztownym.
4. Osoby, które „wszystko ogarniają” – cudze emocje, cudze potrzeby, sprawy. Własne – na końcu.
Mózg robi za centrum dowodzenia dla pół świata.
5. Twórcy, nauczyciele, terapeuci, piszący – tworzenie sensu z chaosu to jedna z najbardziej energochłonnych rzeczy dla mózgu. To nie jest „siedzenie i myślenie”. To ciągła integracja.
6. Ludzie w zmianie życia – zmiana pracy, tożsamości, roli, etapu. Stare schematy już nie działają, nowe jeszcze się nie zautomatyzowały.
Jak to się objawia na co dzień?
- „Nie mogę się skupić, choć mam czas”
- „Czytam i nie wiem, co czytałam”
- „Najpierw kawa. Potem jeszcze jedna. I dalej mgła”
- „Wiem, co chcę zrobić, ale nie mogę się zebrać”
- „Najprostsze decyzje mnie męczą”
Obciążenie poznawcze nie mówi, że z Tobą jest coś nie tak. Ono mówi, że Twój system jest zajęty czymś ważnym. Czasem zdrowieniem i integracją doświadczeń. A czasem rodzeniem czegoś nowego.
Zatem: obciążenie poznawcze to taki moment, kiedy mózg mówi: „Ej, ja już mam komplet. Nie wcisnę tu ani jednego dodatkowego myślodżwięku”. I zamiast ciszy – robi się chaos. Można jednak z tym pracować tak, żeby odzyskać lekkość i przestrzeń.
1. Odetnij „szum” – czyli zmniejsz to, co nie jest konieczne
Mózg kocha prostotę. Im więcej zbędnych bodźców, tym szybciej się zapycha.
A co pomaga?
- zamknąć 15 otwartych kartek w przeglądarce,
- wyłączyć powiadomienia,
- robić jedną rzecz na raz – ostatnio praktykuję i polecam 🙂
2. Podziel zadanie na małe kroki
Kiedy mózg widzi „napisz artykuł”, to czuje, jakby miał iść pod górę z lodówką na plecach.
Ale „napisz trzy pierwsze zdania” jest do przeżycia.
3. Rób przerwy, zanim poczujesz, że musisz
To brzmi jak herezja dla ludzi ambitnych, ale przerwy przed wyczerpaniem działają jak reset pamięci operacyjnej. Pięć minut ciszy. Albo patrzenie w okno. A nawet w ścianę – ściana też jest terapeutką, tylko ma mniej certyfikatów.
4. Przerzucaj myśli z głowy na papier
Notatki, mind-mapy, bazgroły. Każda rzecz zapisana = jedna szuflada zwolniona w mózgu. Mózg nie jest od przechowywania, ale od przetwarzania.
5. Uprość instrukcje, treści, informacje
Jeśli uczysz, prowadzisz warsztaty lub tworzysz treści – im prostszy przekaz, tym lepiej. Zasada: jedna myśl → jedna grafika → jedno zdanie. To zmniejsza obciążenie i Twoje, i odbiorcy.
6. Odpuść perfekcjonizm (tak, ten skubaniec najwięcej miejsca zajmuje)
Perfekcjonizm to jak instalacja stu filtrów na jedną fotografię. Nikt tego nie potrzebuje. Im bardziej pozwalasz sobie na „wystarczająco dobrze”, tym mniej wypalasz energii poznawczej.
7. Reguluj ciało, bo mózg lubi dział pod nazwą „układ nerwowy”
- kilka głębokich oddechów,
- rozciąganie,
- krótkie uziemienie,
- kubek ciepłej wody (poważnie, działa zaskakująco kojąco).
Kiedy ciało czuje bezpieczeństwo, poznawcze przeciążenie topnieje.
8. Stwórz swój „mentalny porządek dnia”
Stałe rytuały zmniejszają ilość decyzji. Mniej decyzji = więcej mocy na to, co istotne.
Jak mówił Hawkins – dopiero w prostocie zaczyna się prawdziwa świadomość.
Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


