Granice w Relacjach – Droga Derca do Zdrowego Związku
W dzieciństwie nie nauczono mnie stawiania granic. Zostałam niejako złamana, niczym młoda gałąź, która pragnęła wzrastać. Moje potrzeby były ignorowane, a granice przekraczane. To spowodowało, że jako dorosła kobieta nie potrafiłam ich wyznaczać – szczególnie w związkach.
Skoro czułam się bezwartościowa, to jaką „wartość” miałam w sobie chronić? Byłam jak niekończące się źródło, z którego partnerzy mogli czerpać do woli.
Dziś wiem, że zdrowe granice są kluczowe dla równowagi w każdej relacji.
Granice to przestrzeń, która chroni naszą niezależność, potrzeby i poczucie własnej wartości. To nie tylko „nie” wypowiedziane w momencie, gdy coś nas przerasta, ale także umiejętność wyrażania siebie w sposób asertywny i szanujący drugą osobę.
W zdrowym związku granice nie są traktowane jako przeszkoda, ale jako przestrzeń, która pozwala obu partnerom wzrastać.
Dlaczego warto wyznaczać granice?
Bo bez granic jedność w relacji może prowadzić do wyczerpania emocjonalnego, frustracji i braku satysfakcji.
Wyznaczanie granic zatem pomaga:
– Chronić swoje potrzeby i wartości.
– Utrzymać równowagę w relacji.
– Budować wzajemny szacunek.
– Zapobiegać manipulacji i przekraczaniu naszych zasobów emocjonalnych.
Granice to sposób ochrony siebie i swojej przestrzeni emocjonalnej, fizycznej i psychicznej. To nie jest coś surowego ani „niemiłego”. To akt miłości do siebie. To przestrzeń, w której możesz czuć się bezpieczna, szanowana i autentyczna.
Granice nie są próbą kontrolowania innych – są oznaką szacunku do siebie.
Co może utrudniać stawianie granic?
Nieumiejętności stawiania granic towarzyszą takie emocje jak:
💔 Lęk przed odrzuceniem – Często boimy się, że wyznaczając granice, sprawimy, że inni nas odrzucą lub nie zaakceptują. Warto pamiętać: granice nie są po to, by odrzucać innych, ale by nie odrzucać siebie.
💔 Poczucie winy – Jeśli czujesz się winna za to, że nie spełniasz oczekiwań innych, może to utrudniać wyznaczanie granic. A przecież granice służą twojemu zdrowiu emocjonalnemu i w dłuższej perspektywie – także relacjom.
💔 Strach przed konfliktem – Unikanie wyznaczania granic często wynika z lęku przed konfrontacją. Ale to właśnie brak granic prowadzi do największych nieporozumień.
💔 Poczucie, że nie zasługujesz na granice – Jeśli nie czujesz się wystarczająco wartościowa, możesz nie dawać sobie prawa do ochrony siebie. A przecież już sam fakt, że jesteś, wystarczy, byś zasługiwała na szacunek i przestrzeń.
Jak zacząć uczyć się wyznaczania granic?
Często mylimy bycie uprzejmym i życzliwym z poświęcaniem się. A przecież nauka wyznaczania granic również może przebiegać w życzliwy sposób – dla innych, ale przede wszystkim dla siebie.
Jeśli zostałaś wychowana w duchu poświęcania się, służenia i zadowalania innych, to zapewne zrozumienie i nauka tego procesu będą wymagały czasu. Tak, jak i w moim przypadku.
Ale to proces, który warto rozpocząć. Nawet od najmniejszych kroków.
- Rozpoznaj swoje potrzeby i granice.
Co sprawia, że czujesz się dobrze? Co powoduje napięcie?
Możesz spisać to w formie:
– Potrzebuję czasu dla siebie.
– Nie chcę, aby ktoś naruszał moją prywatność.
– Chcę mieć prawo do zmiany zdania. - Zacznij je wyrażać.
Mów spokojnie, ale stanowczo.
Przykład: „Nie czuję się komfortowo, gdy…” lub „Potrzebuję teraz przestrzeni dla siebie.”
Mów w pierwszej osobie: „Ja czuję, ja potrzebuję.” - Ćwicz mówienie „nie”.
Dla mnie to był najtrudniejszy krok.
Gdy wyrażałam swoje „nie”, miałam wrażenie, że przyczynię się do katastrofy lotniczej.
Oczywiście nic się nie zawaliło – a ja z każdym „nie mogę teraz, mam inne plany” czułam się coraz silniejsza.
Nadal czasem ulegam, zwłaszcza dzieciom – ale to jest proces. Czuły i wymagający. - Wspieraj się.
Jeśli masz trudności z wyznaczaniem granic, warto pracować nad tym z terapeutą lub w grupach wsparcia.
Pomocna może być także medytacja lub praca z ciałem – napięcia często blokują nas przed wyrażeniem siebie.
A jeśli spotkasz dojrzałego partnera?
Nauka wyznaczania granic może być łatwiejsza, gdy jesteś z kimś, kto szanuje Twoje potrzeby i emocje.
Dojrzały partner będzie naturalnie respektował Twoją przestrzeń.
Ale nawet wtedy warto znać swoje granice – i potrafić je zakomunikować.
Bo granice to… miłość
Granice nie są chłodem ani murem.
Są zaproszeniem: „To jestem ja. Tu się kończę. Tu możesz mnie spotkać naprawdę.”
To droga serca – do relacji pełnych szacunku, uważności i zaufania.
Gdzie każda ze stron może być sobą – i czuć się bezpieczna.
Pytania journalingowe:
- Co czuję, gdy myślę o postawieniu granicy wobec bliskiej osoby?
- Czy kiedykolwiek czułam się winna, że powiedziałam „nie”? Dlaczego?
- Jakie granice były łamane w moim dzieciństwie – i jak to wpłynęło na moje dorosłe relacje?
- Gdzie w ciele czuję napięcie, gdy nie wyrażam swoich potrzeb?
- Czym dla mnie jest zdrowy związek? Czy daję sobie w nim przestrzeń?
Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



A dla Ciebie?
– Jakie granice są teraz dla Ciebie najtrudniejsze do postawienia?
– Czy potrafisz rozpoznać, kiedy Twoje „nie” zamienia się w milczenie?
Podziel się w komentarzu lub zapisz dla siebie w dzienniku.