Leczenie Ran po Rozstaniu – Jak nie Wejść w Nową Relację z Pustki? | Droga Serca - Lidia Suberlak
Relacje i związki

Leczenie Ran po Rozstaniu – Jak nie Wejść w Nową Relację z Pustki?

Czy po rozstaniu można naprawdę odzyskać siebie, zamiast tylko szukać kogoś nowego?
To pytanie zadaje sobie wiele osób, które właśnie przeszły przez trudne rozstanie. A odpowiedź brzmi: tak. Ale wymaga to odwagi, delikatności wobec siebie i… czasu.

Dlaczego boli tak bardzo?

Po zakończeniu związku wiele osób czuje się, jakby przeszło przez najtrudniejszą z bitew. Wyjście z relacji bywa bolesne – pozostawia nas poranionych, słabych, a czasem jeszcze bardziej samotnych. W tym stanie, mimo naturalnej potrzeby ukojenia, najgorszym, co możemy zrobić, jest wchodzenie w nowy związek tylko dlatego, że pojawiła się ku temu okazja.

Czas żałoby

Jeśli przypadkowo poznasz kogoś, potraktuj to jako przestrzeń do budowania nowej znajomości, ale nie myśl od razu o kolejnym partnerze. Daj sobie czas. Okres żałoby po rozstaniu trwa zazwyczaj przynajmniej dwa lata – to czas na opłakanie rozstania, które często postrzegamy w kategoriach porażki, i na uwolnienie emocji. To także czas na samotność – nie w sensie izolacji, ale budowania głębszej relacji ze sobą.

Kiedy zwrócisz uwagę ku własnym potrzebom, pragnieniom i uczuciom, dopiero wtedy możesz naprawdę dostrzec, co zyskałaś, a co straciłaś.

Jeśli w trakcie związku twój partner zaniżał twoją wartość, upokarzał cię lub wmawiał, że jesteś „za mała na wielkie rzeczy”, odbudowanie relacji z samą sobą jest kluczowe. Musisz na nowo uwierzyć, że to nie on coś ci odebrał – tylko uwikłał cię w swoją sieć, niczym pająk próbujący osłabić ofiarę.

🩷 Pamiętaj: wartość, którą w sobie masz, nigdy nie znika – wymaga jedynie odkrycia na nowo.

Związek – czy to już czas?

Często tuż po rozstaniu angażujemy się w nową znajomość, traktując nową osobę jak „zastępstwo” albo plaster na ranę.

Tylko… Często nawet wielu z nas nie zastanawia się: czy to dobry czas na związek? Owszem – ale dopiero wtedy, gdy:
– odżałowałaś stratę
– zrobiłaś bilans zysków i strat
– wiesz, czego pragniesz i czego nie chcesz.

Nie kieruj się frustracją ani lękiem przed samotnością. Nie dlatego, że święta znowu spędzisz sama.
Zadaj sobie pytanie: czy naprawdę chcę z kimś być – i czy jestem gotowa/gotowy na coś prawdziwego?

Związek czy terapia?

Czasem trafiamy na kogoś, kto bardzo „chce”, ale… nie potrafi. Boi się bliskości, zaangażowania.
I wtedy, zanim się obejrzysz, stajesz się dla tej osoby terapeutką, opiekunką emocji, zbawicielką.

To nie jest zdrowa relacja, bo związek opiera się na wzajemności – a nie na ratowaniu drugiej osoby.

Niezobowiązujące związki – prawdziwa bliskość czy ucieczka?

Po rozstaniu pojawia się pokusa: ktoś, z kim „po prostu się spotykasz”. Bez zobowiązań, bez planów.
Ale jeśli wchodzisz w taką relację z nadzieją, że przerodzi się w miłość – możesz się zranić. Seks bez więzi może dawać chwilowe ukojenie… ale często zostawia jeszcze większą pustkę. Nie zawsze bowiem przewidujemy logicznie możliwe scenariusze, czy zaangażowanie emocjonalne.
Zadaj sobie pytanie: czy to naprawdę mi służy? Czy nie zasługuję na coś więcej?

Na nowo – od siebie

Leczenie ran po rozstaniu to proces. To czas, w którym uczysz się słuchać siebie – swojego ciała, emocji, intuicji. Dopiero gdy uzdrowisz relację ze sobą, odzyskasz swoje poczucie wartości i wewnętrzną równowagę – wtedy możesz zacząć coś nowego. Nie z pustki, nie ze strachu – ale z dojrzałości.

Pozostawiam więc kilka pytań do refleksji. Pozostaw wszystkie obowiązki na chwilę, na jedną kawę, herbatę i pomyśl:

  • Co pomogło ci, kiedy twoje serce było złamane?
  • Jakie były twoje najważniejsze kroki ku sobie, i napisz w komentarzu lub zatrzymaj te pytania w sercu 💗

Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Jestem nauczycielką życia, która pracuje w szkole i odważnie przeszła przez doświadczenie choroby oraz odejścia męża. Właśnie to otworzyło mnie na głębsze rozumienie emocji, totalnej biologii i wewnętrznej przemiany. - Piszę książki i bajki, które poruszają serce i budzą świadomość - bo wierzę, że słowa mają moc uzdrawiania. - Towarzyszę ludziom w odkrywaniu ich prawdziwej siły, w rozumieniu emocji i w budowaniu życia w zgodzie z sobą. Kocham lekkość, autentyczność i to, co płynie prosto z serca.

0 0 głosy
Jak oceniasz artykuł :)
Subskrybuj
Powiadom o
guest

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

1
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x