Odzyskiwanie Wewnętrznego Ojca – Uzdrawianie Energii Męskiej Pokoleń | Droga Serca - Lidia Suberlak
Uzdrawianie Relacji z Ojcem

Odzyskiwanie Wewnętrznego Ojca – Uzdrawianie Energii Męskiej Pokoleń

Energia męska u przodków i dziś

Dziś mamy dostęp do ogromu informacji. Dzieci potrafią w kilka sekund znaleźć odpowiedź na pytanie, na które ich pradziadkowie szukaliby rozwiązania tygodniami. Wiedza jest na wyciągnięcie ręki, możliwości – praktycznie nieograniczone. Moglibyśmy więc spodziewać się, że łatwiej będzie nam działać, realizować marzenia, tworzyć.

A jednak coraz częściej widzę, że wielu ludzi – niezależnie od wieku – ma trudność z czymś, co kiedyś było naturalne: z podjęciem decyzji, z wytrwałością, z dyscypliną, z braniem odpowiedzialności za swoje życie.

Łatwość dostępu do wszystkiego może być błogosławieństwem – jeśli oszczędzony czas przeznaczamy na rozwój, odpoczynek czy relacje. Ale może też rozleniwiać, jeśli brak w nas wewnętrznego filaru, który nadaje kierunek i sens działaniu.
Ten filar to właśnie zdrowa energia męska – wewnętrzny ojciec, który potrafi wyznaczać granice, ustalać priorytety, decydować.

Kiedy w rodzie przez pokolenia brakowało takiej energii – bo ojcowie byli nieobecni, ulegli, w ucieczce od odpowiedzialności – dzieci dorastały w pustce męskiego wzorca. Kobiety musiały przejmować ich rolę, często wchodząc w jej zniekształconą formę: nadmierną kontrolę, chłód, władczość.

Brak energii męskiej w rodzie – skąd się bierze luka?

W moim rodzie symbolem takiej historii jest obraz „Gospodyni”. Na głowie ma cały dom – troszczy się o niego, dba, by niczego nie brakowało. Jest mocna, ale to „moc” obronna, twarda. W mojej rodzinie kobiety były pozornie ofiarami, a w rzeczywistości to one rządziły mężczyznami, podejmując za nich decyzje życiowe i finansowe. Mężczyźni godzili się na to – ceną była ucieczka w chorobę, nałogi lub bunt i agresja. Przez lata widziałam w tej sile kobiet coś niszczącego – i dlatego wybrałam wzorzec kobiety uległej, pozbawionej męskiej mocy. Dopiero bliska relacja, która zmusiła mnie do obrony siebie, pokazała mi, że stanowczość, decyzyjność i odpowiedzialność mogą być atutami – jeśli wypływają z równowagi, a nie z lęku.

Tak zaczęła się moja droga do odzyskania zdrowej energii męskiej – tej, której brakowało w rodzie przez pokolenia, a która dziś jest potrzebna bardziej niż kiedykolwiek, by w świecie pełnym łatwych rozwiązań umieć działać z sensem i konsekwencją.

Kryzys męskości dziś – co mówią badania?

Dziś badania potwierdzają to, co wiele osób czuje intuicyjnie – mamy kryzys męskości.
Raporty pokazują, że młodzi mężczyźni coraz częściej wypadają z życia zawodowego i społecznego. Wielu z nich nie pracuje, nie uczy się, nie ma też stałych relacji. Maleje liczba męskich przyjaźni, rośnie poczucie izolacji. Wielu mężczyzn, pozbawionych stabilnych wzorców ojcostwa, nie potrafi odnaleźć swojego miejsca w świecie, w którym dawne role zniknęły, a nowe nie zostały jeszcze jasno określone.

Łatwy dostęp do wszystkiego – od jedzenia po rozrywkę – może być szansą na rozwój, ale równie dobrze może rozleniwiać. Kiedy brakuje wewnętrznego filaru, który mówi: „to jest ważne, zrób to teraz”, wiedza zostaje na poziomie teorii, a działanie odkładamy na „kiedyś”.
Tak rodzi się błędne koło: brak dyscypliny rodzi poczucie winy i bezsilność, a to jeszcze bardziej odbiera siły do działania.

Co z tego wynika?

  • Wyraźnie widać zjawisko niedopasowania – mężczyźni są często pozostawieni bez jasnych wzorców do naśladowania.
  • Społeczny nacisk na rolę Ojca/żywiciela maleje, nie nadążając za ewolucją kobiecych ról.
  • Wielu mężczyzn doświadcza izolacji, smutku, braku motywacji, co pogłębia lęk, brak działania i trudności z odpowiedzialnością.

Skutki braku zdrowej energii męskiej

Patrząc wstecz na historię mojego rodu, widzę, że ta luka w energii męskiej nie jest przypadkowa. W mojej rodzinie mężczyźni często wycofywali się w chorobę, nałóg albo milczenie. Kobiety przejmowały kontrolę – ale nie z pozycji harmonii, tylko przetrwania.
Dziś wiem, że to, czego mi brakowało, to nie tylko obecności ojca, ale także przekazu tej zdrowej, wewnętrznej struktury – umiejętności wytrwania w działaniu, stawiania granic i poczucia, że mogę oprzeć się na sobie.

Dlatego uzdrawianie energii męskiej to nie tylko praca nad sobą tu i teraz. To proces, w którym bierzemy pod uwagę historię rodu, zmieniające się role społeczne i wpływ współczesnego świata. Dopiero wtedy możemy świadomie zbudować w sobie filar, którego być może nigdy nie otrzymaliśmy w spadku.

Jak archetyp Ojca kształtuje nasze życie?

W każdym z nas istnieje wewnętrzny Ojciec – archetypowa siła, która daje poczucie bezpieczeństwa, wyznacza granice i prowadzi do działania. Ale jeśli w rodzie przez pokolenia brakowało zdrowej energii męskiej, ta część nas może być słaba lub uśpiona. Wtedy zamiast filaru mamy pustkę, a w miejscu decyzyjności pojawia się lęk, bierność lub potrzeba kontroli.

Jeśli w rodzinie nie było silnego wzorca Ojca (czy to z powodu chronicznej nieobecności, czy zdominowania przez żeńską energię), to w nas może brakować podstaw do budowania filaru działania i decyzyjności. Współczesny nadmiar dostępności (żywność, wiedza, usługi) nie zmusza już do dyscypliny. Nie zmusza tylko wtedy, gdy w nas nie ma zdrowej struktury męskiej energetyki.

Dlatego samodzielna praca nad archetypem Ojca, uwalnianiem emocji i świadomym wprowadzaniem energetycznego wsparcia w codzienne decyzje jest dziś tak potrzebna.

Uzdrawianie energii męskiej – praca z rodem i wewnętrznym Ojcem

Uzdrawianie energii męskiej to nie tylko praca nad relacją z własnym ojcem. To proces, który sięga głęboko w historię rodu – do miejsc, w których mężczyźni wycofywali się z życia, a kobiety przejmowały ich rolę z pozycji przetrwania. To także spojrzenie na dzisiejszy świat, w którym łatwy dostęp do wszystkiego nie zawsze idzie w parze z umiejętnością wytrwania i odpowiedzialnego działania.


Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Jestem nauczycielką życia, która pracuje w szkole i odważnie przeszła przez doświadczenie choroby oraz odejścia męża. Właśnie to otworzyło mnie na głębsze rozumienie emocji, totalnej biologii i wewnętrznej przemiany. - Piszę książki i bajki, które poruszają serce i budzą świadomość - bo wierzę, że słowa mają moc uzdrawiania. - Towarzyszę ludziom w odkrywaniu ich prawdziwej siły, w rozumieniu emocji i w budowaniu życia w zgodzie z sobą. Kocham lekkość, autentyczność i to, co płynie prosto z serca.

0 0 głosy
Jak oceniasz artykuł :)
Subskrybuj
Powiadom o
guest

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

1
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x