Droga Serca do Uzdrowienia – Historia Prawdziwa | Droga Serca - Lidia Suberlak
Relacje i związki

Droga Serca do Uzdrowienia – Historia Prawdziwa

Gdy mój mąż zachorował na glejaka mózgu, świat – ten dobrze znany, oswojony – nagle się zatrzymał. Fundament, na którym zbudowaliśmy naszą miłość, rodzinę i codzienność, zaczął się kruszyć. To był czas próby. Choroba dotknęła nie tylko jego. Dotknęła nas wszystkich – mnie i nasze córki. I nie była to tylko walka z medycznymi objawami, takimi jak obrzęk, utrata pamięci czy paraliż. To była podróż w głąb.

Zrozumieliśmy szybko, że samo leczenie ciała to za mało. Pojawiła się potrzeba sięgnięcia głębiej – do źródeł. Wyruszyliśmy więc w podróż, której wcześniej się nie spodziewaliśmy. Praca z emocjami, z myślami, z duchem. Od radykalnego wybaczania po medytację – to wszystko stało się naszym codziennym rytuałem. I właśnie wtedy zaczęła się prawdziwa przemiana.

Gdy świadomość otwiera drzwi uzdrowienia

Mój mąż – człowiek o emocjonalnej amplitudzie od euforii po mrok – zaczął się uspokajać. Powoli, krok po kroku, odzyskiwał wewnętrzną równowagę. Z tą równowagą przyszły zmiany fizyczne: guz zaczął się zmniejszać, a obrzęk ustępować. Lekarze byli zaskoczeni. A my? My czuliśmy, że to nie tylko medycyna. To droga serca działa.

Naszą historię opisałam w książce „Mój mąż, mój anioł”, którą znajdziesz w Empiku, innych księgarniach oraz na stronie mojego sklepu. To, co wielu nazywa cudem, dla mnie było konsekwencją głębokiej przemiany. Przemiany świadomości. Bo kiedy człowiek otwiera się na nowe postrzeganie rzeczywistości – bardziej sercem niż głową – wtedy ciało potrafi pójść za tą zmianą.

Droga serca – przemiana, która uzdrawia

Zaczęłam rozumieć, że mój mąż, pracując nad sobą, tworzył nowe połączenia w mózgu. Nowe ścieżki myślenia, nowe schematy emocjonalne. Zaczął ufać. Życiu, sobie, mnie. I kiedy przestał walczyć z chorobą, a zaczął ją przyjmować z pokorą, jego ciało odpowiedziało uzdrowieniem.

Nigdy nie zapomnę dnia, w którym zobaczyliśmy wyniki rezonansu. Guz zmniejszył się o 30%. Te liczby dla lekarzy były sukcesem. Dla mnie – mistycznym potwierdzeniem, że droga serca naprawdę prowadzi do życia. Czułam wdzięczność, tak głęboką, że trudno ją ubrać w słowa. Każda komórka mojego ciała śpiewała „dziękuję”.

Dziś już wiem – uzdrowienie to nie przypadek. To efekt zmiany w świadomości. Gdy z poziomu serca przyjmujemy rzeczywistość taką, jaka jest, zamiast z nią walczyć – wtedy zmienia się wszystko. Uzdrowienie nie zaczyna się w szpitalnej sali. Ono zaczyna się w duszy. To droga serca, która uczy nas zaufania, akceptacji, obecności.

Wierzę, że każdy z nas może doświadczyć uzdrowienia – ciała, emocji, relacji. Potrzebna jest tylko gotowość. Na zmianę przekonań. Na przebudzenie i odważne wejście na ścieżkę, która nie zawsze jest łatwa, ale zawsze prowadzi do prawdy.

I to jest właśnie droga serca. Moja. Mojej rodziny i może również Twoja?


Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Jestem nauczycielką życia, która pracuje w szkole i odważnie przeszła przez doświadczenie choroby oraz odejścia męża. Właśnie to otworzyło mnie na głębsze rozumienie emocji, totalnej biologii i wewnętrznej przemiany. - Piszę książki i bajki, które poruszają serce i budzą świadomość - bo wierzę, że słowa mają moc uzdrawiania. - Towarzyszę ludziom w odkrywaniu ich prawdziwej siły, w rozumieniu emocji i w budowaniu życia w zgodzie z sobą. Kocham lekkość, autentyczność i to, co płynie prosto z serca.

0 0 głosy
Jak oceniasz artykuł :)
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x