O Wewnętrznej Mocy – Kiedy Znika a Kiedy Wraca?
Wczoraj usłyszałam od Adama W bardzo prostą, ale przejmującą myśl:
„Moc duchowa nie działa przeciwko nikomu. W momencie, gdy intencja jest negatywna – moc znika. Pozostaje tylko siła.”
Odłożyłam telefon i zatrzymałam się nad tym. I choć o tym wiemy, to są takie momenty, kiedy o tym… zapominamy.
Moc czy siła – z czego działam?
Zdarza się, że mam w sobie ogromną energię – przepływ, radość, lekkość. A innym razem… jakby ktoś odciął mi prąd. Czuję napięcie, zmęczenie, rozdrażnienie.
Zastanawiałam się:
„Kiedy moja energia rośnie, a kiedy się ulatnia?”
I przyszła do mnie bardzo prosta odpowiedź:
Moc rośnie tam, gdzie intencja jest czysta.
Gdzie nie chcę niczego nikomu udowodnić.
Gdzie nie gram, nie walczę, nie udaję, a moje działania płyną z Drogi Serca.
Wczoraj odwiedziłam rodziców. Tylko ja i oni. Bez napięć, bez podtekstów.
Weszłam do domu, jakby wszystko się uspokoiło.
Cisza. Spokój. Obecność.
I wróciła energia. Taka, która nie męczy. Tylko koi.
Duchowa siłownia? Nie – duchowy relaks
Moc to nie „robienie więcej”.
To robienie z poziomu prawdy.
Bo nawet najpiękniejszy post, najładniejszy e-book, najambitniejszy projekt…
– jeśli płynie z lęku, chęci kontroli albo pragnienia, żeby ktoś wreszcie docenił –
to nie będzie miał tej energii. On może wyglądać dobrze. Ale nie będzie zasilał. Ani mnie, ani innych.
Małe śledztwo w sprawie energii
Postanowiłam się temu przyjrzeć głębiej. I jeśli masz ochotę mój drogia/moja droga – zapraszam Cię do wspólnej refleksji.
Zadaj sobie pytania:
- Które spotkania zasilają, a które wysysają?
- Kiedy czujesz się bardziej sobą, a kiedy czujesz się „w roli”?
- Kiedy Twój głos brzmi autentycznie, a kiedy jakbyś mówiła cudzym tekstem?
- Czy to, co tworzysz, płynie z serca, czy z powinności?
To są pytania, które nie wymagają natychmiastowej odpowiedzi.
Ale odpowiedzi przyjdą. I będą prowadzić do większej uczciwości – wobec siebie, swoich granic, pragnień, potrzeb.
Prawdziwa moc
Prawdziwa moc, ta duchowa, nie jest widowiskowa.
Ona się nie chwali, nie dominuje, nie narzuca.
Ona po prostu jest. I staje się Twoim kompasem.
Nie do tego, żeby „osiągać więcej”, ale żeby żyć w zgodzie z sobą.
A wtedy, jak mówił Hawkins, sukces i tak przyjdzie – jako efekt uboczny prawdy.
Zadanie dla Ciebie na dziś
Chcesz przyjrzeć się, gdzie Twoja energia rośnie, a gdzie znika?
Zapisz sobie:
- Co dziś Cię wzmocniło, a co osłabiło?
- Z kim czujesz się pełna życia, a przy kim czujesz, że „milkniesz”?
- Kiedy działasz z mocy, a kiedy z siły?
Zrób z tego wieczorną praktykę – 5 minut journalingu.
I obserwuj. Twoja moc pokaże Ci drogę.
Z miłością <3
Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


