
Odwaga Patrzenia w Ciemność
W ostatnich latach coraz częściej wychodzą na jaw dramatyczne historie: wieloletnie nadużycia, przemoc wobec dzieci, kobiet, osób zależnych. Sprawy, które były zamiatane pod dywan. Ukrywane za fasadą autorytetu, sukcesu, duchowości, władzy.
Milczenie
W obliczu takich informacji wielu z nas wybiera milczenie.
Czasem z lęku przed oceną – gdy brak nam pewności siebie.
Czasem z obawy przed ośmieszeniem – gdy jesteśmy niepewni.
Czasem dlatego, że mówienie o przemocy wydaje się „obniżać wibracje”, odbierać energię, wciągać w coś ciężkiego.
Jednak unikanie tematu nie sprawia, że krzywda znika.Nie chodzi o to, by żyć w nieustannym oburzeniu. Nie chodzi o karmienie się sensacją ani o wikłanie w bezsensowne spory. Chodzi o coś głębszego – o wewnętrzną uczciwość.
O zdolność rozróżniania między wizerunkiem a rzeczywistością.
O odwagę kwestionowania autorytetów.
O świadomość, że nikt – niezależnie od funkcji, tytułu czy popularności – nie stoi ponad prawem i ponad elementarną etyką.
Wiara w dobro
Trudne ujawnienia pokazują nam, jak łatwo idealizujemy ludzi. Jak bardzo chcemy wierzyć w ich nieskazitelność. A jednocześnie przypominają, że prawdziwa dojrzałość polega na tym, by nie iść ślepo za tym, kogo podziwiamy. Stanąć po stronie bezbronnych nie oznacza nienawiści wobec sprawców. Oznacza wybór wartości.
Prawda bywa niewygodna.
Ale milczenie wobec krzywdy nigdy nie jest neutralne.
Może właśnie teraz uczymy się, że miłość to nie tylko światło i spokój. To również gotowość, by nazwać zło po imieniu – i nie odwracać wzroku.
Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



Byłam (i nadal jestem) osobą, która przeważnie woli wierzyć w dobro innych niż zaprzeczać istnienieniu tej „boskiej iskry dobra”. Przez wiele lat wykorzystywano moją wiarę, która przeistoczyła się w „naiwność”. Dziś z całą rozwagą i świadomośćią, nadal wierzę w dobro i czystość, z dystansem i widzeniem faktów, które niekiedy mogą zakrywać je. A Ty co uważasz na ten temat?