Duch Mężczyzny Twoich Przodków a Twoje Wybory | Droga Serca - Lidia Suberlak
Relacje i związki

Duch Mężczyzny Twoich Przodków a Twoje Wybory

Tam byłam” – moja historia

Moja droga/mój drogi 🙂 Jeśli czytałeś moją książkę „Mój mąż, mój anioł”, to zapewne doczytałeś, że po recesji guza, mąż zdecydował się wyprowadzić do swojego domu rodzinnego.
Zostałam sama z pytaniami:
– Co zrobiłam nie tak?
– Czy wystarczająco go kochałam?
– Czy mogłam zrobić więcej?

Kiedy w weekendy i święta nas odwiedzał, każde jego przyjście niosło ze sobą dziwne uczucie ulgi. Mieszkanie nabierało innej jakości. Jakby wracała harmonia. Jakby jego obecność porządkowała rzeczywistość.
Dopiero po czasie zrozumiałam, że to nie był tylko on – to była energia, której brakowało w moim domu od pokoleń. Męska obecność. Zakorzeniona, stabilna, wibrująca spokojem.

Co mnie tam zaprowadziło – przekonania i emocje

Po długim czasie dopiero dotarło do mnie, że z każdą jego wizytą, czuję ulgę i spokój. Na tę chwilę „zapadałam się w sobie”, by odpocząć i przestać martwić się. Zrozumiałam, że czuję się taki, ponieważ od wielu lat – w sumie chyba od zawsze – niosłam w sobie przekonania, że:

– „To ja jestem odpowiedzialna za wszystko.”
– „Muszę być lepsza, bardziej kochająca.”
– „Bez mężczyzny nie jestem kompletna.”

Te przekonania nie były tylko moje – niosłam je z rodu.
Poczułam smutek i pustkę, a głęboko pod spodem – tęsknotę za czymś, czego nigdy nie znałam, ale czego potrzebowałam od zawsze.
Tęskniłam nie za konkretnym mężczyzną, ale za energią męską, która nigdy wcześniej nie miała prawa zagościć na dobre w moim systemie rodzinnym.

Przebudzenie – co zrozumiałam

Wkrótce po tym, zrozumiałam, że mężczyzna, którego kocham, nie jest tylko osobą.
Jest symbolem. Duchem przodków. Lustrem tego, co noszę w sobie.
Zobaczyłam, że niektórzy mężczyźni przychodzą nie po to, by nas „uratować”, ale by obudzić nasze cienie i ukazać potencjał. I że kochając ich – zaczynamy przypominać „sobie o sobie”.

Droga uzdrowienia – jak pracowałam

Zaczęłam zatem swoją wewnętrzną podróż.
Uczyłam się rozpoznawać przekonania i emocje.

W czasie, gdy pracowałam nad tym tematem, nie znałam czegoś takiego jak uwalnianie emocji metodą D. Hawkinsa. Wiedziałam natomiast, że nie mogę pozwolić, by te emocje mnie zalały. Zaczęłam je odczuwać. Odczuwałam je i choć dotykałam, jak dziecko rozżarzonego haczyka, który wcześniej służył do mieszania węgli w ognisku, nie miałam zamiaru przestawać. Bolało, ale wiedziałam, że innej drogi do spokoju nie ma.

Skorzystałam z podpowiedzi Alberto Villoldo i wszystkie emocje, za pomocą oddechu przeniosłam na kartkę papieru, którą spaliłam.

Proces trwał około dwóch tygodni. Były dni, że zmęczenie odbierało mi siły. Wiedziałam jednak, że jeśli teraz się poddam, to z trudem wrócę do procesu.
Sięgnęłam również po:

  • praktyki oddechowe,
  • Totalną Biologię – która pokazała mi zapisany w ciele wzór rodu,
  • introspekcję z pytaniami: Czego szukam w mężczyźnie, czego nie widzę w sobie?,
  • pracę z obrazem Ojca i przodków.

To nie była szybka droga – to była droga serca. Krok po kroku odzyskiwałam siebie.

Owoce – co się zmieniło dziś

Dziś wiem, że nie muszę wchodzić w kolejne relacje, by zrozumieć swoje schematy.
Nie muszę doświadczać przemocy, by poczuć swoją wartość.
Wiem, że świadomy związek zaczyna się od świadomej relacji ze sobą.
Wybieram inaczej.
Widzę więcej.
Dostrzegam i czuję znacznie bardziej swoją wewnętrzną męską obecność.
I jeśli kiedyś pojawi się obok mnie mężczyzna – to nie po to, by mnie dopełnić, ale by iść obok.

Pigułka wiedzy

A co mówią o tym moi nauczyciele?

David R. Hawkins:

„To, co nas najbardziej przyciąga, często jest tym, czego brakuje nam w sobie. Nie szukamy ludzi – szukamy energii.”

Carl Gustav Jung:

„Związek to najdoskonalsza szkoła rozwoju duchowego – ale tylko wtedy, gdy jest świadomy.”

Alberto Villoldo:

„Partner jest naszym duchowym nauczycielem. Jest odbiciem tego, co zostało zranione i tego, co czeka, by zostać uzdrowione.”

Alejandro Jodorowsky:

„Rodzina mieszka w naszym ciele. Wybory, które wydają się przypadkowe, są głosem przeszłości.”


Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Jestem nauczycielką życia, która pracuje w szkole i odważnie przeszła przez doświadczenie choroby oraz odejścia męża. Właśnie to otworzyło mnie na głębsze rozumienie emocji, totalnej biologii i wewnętrznej przemiany. - Piszę książki i bajki, które poruszają serce i budzą świadomość - bo wierzę, że słowa mają moc uzdrawiania. - Towarzyszę ludziom w odkrywaniu ich prawdziwej siły, w rozumieniu emocji i w budowaniu życia w zgodzie z sobą. Kocham lekkość, autentyczność i to, co płynie prosto z serca.

0 0 głosy
Jak oceniasz artykuł :)
Subskrybuj
Powiadom o
guest

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
trackback

[…] na blogu poruszałam temat świadomych związków i opowiadałam o swojej własnej historii — o relacji, która przez lata była dla mnie lustrem. Dziś chcę pójść głębiej. Bo wiele z […]

Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

2
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x