Droga Serca – Czyli jak Przez Przypadek Odkrywa się Przeznaczenie | Droga Serca - Lidia Suberlak
Duchowość i świadomość

Droga Serca – Czyli jak Przez Przypadek Odkrywa się Przeznaczenie

Pamiętam ciepłe, czerwcowe popołudnie. Byłam wtedy licealistką – zmęczoną, głodną, z głową pełną szkolnych spraw i jedynym pragnieniem: zjeść obiad i się położyć. Las, przez który wracałam, był moją codzienną ścieżką. Tego dnia na tej ścieżce pojawiła się ona – starsza pani z siatkami, które ledwo unosiła. Nie zastanawiałam się długo. Pomogłam. Poszłyśmy razem przez las i przez chwilę miałam wrażenie, że rozmawiam z kimś… z innego świata. Z opowieści o życiu, o Bogu i o nieobecnych dzieciach wyłaniał się obraz kogoś, kto wciąż kocha – mimo bólu.

To wtedy, między jednym drzewem a drugim, złożyłam obietnicę. Sobie i Bogu. „Chcę kochać Miłością w czystej postaci, nawet jeśli będę musiała cierpieć i ponieść trud.” Brzmiało to jak z jakiegoś podniosłego filmu, ale dla mnie było zupełnie realne. Nie miałam wtedy pojęcia, że ta intencja otworzy mi drzwi na Drogę Serca – choć droga ta wcale nie była prosta ani wygodna.

Od teorii do praktyki… i z powrotem

Na piątym roku teologii pisałam pracę o Miłości Agape. Nie tej romantycznej, hollywoodzkiej, ale tej trudnej – pełnej ofiary i zaparcia się siebie. Później zgłębiałam też istotę miłości małżeńskiej. Wydawało się, że mam wszystko opanowane: wiedzę, duchowe podstawy, dobre intencje. Dopiero życie pokazało, czym ta Miłość naprawdę jest.

Miłość Agape – bez oparcia w Stwórcy – staje się nie do udźwignięcia. Bez Niego prowadzi do wypalenia, rozczarowania i cierpienia. Ale z Nim? Z Nim staje się ogniem oczyszczającym. I właśnie wtedy, kiedy wszystko w nas krzyczy „dość”, otwiera się coś nowego – serce.

Po co Ci ten sklep?

Jako maturzystka nie miałam pojęcia, kim chcę być. Jedyne, czego byłam pewna, to że nie chcę skończyć w sklepie spożywczym. Tak, ambicje sięgały gwiazd. Złożyłam dokumenty na psychologię – nie dostałam się. W akcie desperacji (lub szalonej lojalności wobec przyjaciółki) poszłam na pielęgniarstwo. Oczywiście, nie ukończyłam go.

Potem próbowałam socjologii. Pracowałam w kuchni. Zaliczyłam kilka spektakularnych „niewypałów”, aż w końcu… zostałam nauczycielką religii. Przez przypadek. A może – przez przeznaczenie?

20 lat z dziecięcą grawitacją

Weszłam do szkoły z gitarą w ręku i nieświadomie zaczęłam najdłuższy etap mojego zawodowego życia. Dzieci mnie pokochały. Ja ich też. Czułam się potrzebna, choć długo nie potrafiłam powiedzieć, że to moja misja. Ale kiedy widzisz dziecięce oczy pełne zaufania, zaczynasz rozumieć, że Droga Serca nie zawsze wygląda tak, jak ją sobie wyobrażałaś.

Gdy mój mąż zachorował, życie zatrzymało się. Wzięłam roczny urlop. I właśnie wtedy – w bólu, ciszy i modlitwie – dotarło do mnie, że czas iść dalej. Pożegnać szkołę. I… przywitać nową siebie.

Powrót do siebie, czyli do serca

Dziś mam kontakt z byłymi uczniami. Czasem wspominają moje „mandalowe lekcje religii” – a ja uśmiecham się przez łzy. Moje córki są już dorosłe, ale wciąż przybiegają się przytulić. I wciąż uczą mnie, jak być w kontakcie z uczuciami, których kiedyś bałam się wyrażać.

Jestem w innym miejscu. Wciąż uczę, ale nie z ambony szkolnej. Uczę z serca – poprzez pisanie, rozmowy, warsztaty. Droga Serca prowadzi mnie teraz w stronę uzdrawiania, świadomości i dzielenia się tym, co prawdziwe.

I wiesz co? Gdy odpuszczam kontrolę i naprawdę powierzam wszystko Bogu, dzieje się samo. Tak, jakby ta droga była już zapisana – tylko czekała, aż odważę się nią pójść.


Jeśli jesteś na etapie błądzenia, zmiany, szukania sensu – zaufaj. Droga Serca naprawdę istnieje. I choć czasem wiedzie przez las, sklepy spożywcze i kuchenne fartuchy – to właśnie dzięki tym zakrętom stajesz się sobą. 🙂


Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Jestem nauczycielką życia, która pracuje w szkole i odważnie przeszła przez doświadczenie choroby oraz odejścia męża. Właśnie to otworzyło mnie na głębsze rozumienie emocji, totalnej biologii i wewnętrznej przemiany. - Piszę książki i bajki, które poruszają serce i budzą świadomość - bo wierzę, że słowa mają moc uzdrawiania. - Towarzyszę ludziom w odkrywaniu ich prawdziwej siły, w rozumieniu emocji i w budowaniu życia w zgodzie z sobą. Kocham lekkość, autentyczność i to, co płynie prosto z serca.

0 0 głosy
Jak oceniasz artykuł :)
Subskrybuj
Powiadom o
guest

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Natalia Kossak
Natalia Kossak
7 miesiące temu

Dziękuję Ci za ten wpis!
To właśnie to, co miałam dziś usłyszeć 💚

Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

2
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x