Świadomość – Zatrzymanie Prowadzi do Ruszenia z Miejsca
Właśnie jestem w trakcie ponownego czytania „Programów rodzinnych twoich chorób” – Gerarda Athiasa.
Czytam fragment: „Zaczął obserwować, że zarówno większość jego pacjentów jak i on sam zdobywało świadomość w miejscu bardzo szczególnym, a mianowicie w swoim własnym samochodzie, prawdziwej klatce Faradaya.”
Gdzie rodzi się świadomość? Twoja Droga Serca
Czy zdarzyło Ci się kiedyś doświadczyć nagłego wglądu… w samochodzie? Matko ileż razy prowadziłam tam rozmowy: z przyjaciółką, z dziećmi, rodzicami i sobą samą.
Jazda w ciszy, samotność na parkingu, długa podróż – i nagle przychodzi olśnienie. Tak jakby coś w środku kliknęło. Gerard Athias, lekarz i badacz psychosomatyki, zauważył, że wiele jego pacjentów – podobnie jak on sam – dochodziło do najważniejszych przemyśleń właśnie… w samochodzie.
Dlaczego akurat tam?
Bo samochód to coś więcej niż środek transportu. To mała, zamknięta przestrzeń – prawdziwa klatka Faradaya, jak pisze Athias. W fizyce to miejsce odizolowane od zakłóceń z zewnątrz – w praktyce: od hałasu, telefonów, świata. Samochód staje się kapsułą ciszy, swoistym „wehikułem wewnętrznej podróży”.
Kiedy coś się zamyka, coś innego się otwiera
W takiej przestrzeni umysł przełącza się z trybu działania na tryb czucia i refleksji.
Zewnętrzne obwody się wyłączają – a wewnętrzne się uaktywniają.
Myśli płyną głębiej. Intuicja się odzywa. Pojawia się kontakt z tym, co na co dzień zakryte. I właśnie wtedy możliwe staje się prawdziwe „przebudzenie”.
Świadomość jako uzdrawiająca siła
Athias uważa, że ta forma wewnętrznego połączenia może wspierać proces zdrowienia. Świadomość staje się lekiem, bo Zatrzymanie Prowadzi do Ruszenia z Miejsca. Jednak z szacunkiem podchodzi do prawa ambiwalencji – ostrzega, że otwieranie kanałów może też poruszyć coś trudnego. Świadomość niesie światło, ale i cień.
Z mojego doświadczenia – warto.
Czasem największy postęp przychodzi, gdy się na chwilę zatrzymujemy. Nie gnamy. Nie szukamy. Tylko jesteśmy. I paradoksalnie – w tym zatrzymaniu zaczynamy jechać naprawdę.
Twoje miejsce przebudzenia
Więc jeśli kiedyś poczujesz, że nie wiesz, co dalej – może warto wsiąść do samochodu. Nie po to, by gdzieś dojechać. Ale by spotkać się ze sobą. W tej klatce ciszy. W tej wewnętrznej przestrzeni, która czeka, aż znów ją odwiedzisz.
A Ty? Masz swoje „samochody świadomości”?
Gdzie przychodzą do Ciebie najważniejsze myśli i odpowiedzi?
Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


