Uzależnienia jako Tęsknota Duszy
Uzależnienie a świadomość – co mówi Totalna Biologia i David R. Hawkins?
Teoria i doświadczenia Davida R. Hawkinsa w dużej mierze pokrywają się z podejściem Totalnej Biologii. Zarówno Hawkins, jak i Gilbert Renaud podkreślają, że uzależnienie to nie tylko biologiczny czy społeczny problem, lecz mechanizm osadzony w niskich poziomach świadomości. U jego podstaw leżą emocje takie jak: wstyd, poczucie winy, lęk, pożądanie – czyli energia, która nie została zintegrowana, tylko wyparta lub zamrożona.
Z perspektywy Drogi Serca, uzależnienie jest próbą unikania emocjonalnego bólu, duchowej pustki lub niespełnionej potrzeby miłości. Człowiek szuka więc chwilowej ulgi w substancjach, kompulsywnych zachowaniach czy nawet w relacjach, które na moment tłumią dyskomfort – ale nie rozwiązują jego źródła.
Wiemy doskonale, że żadna substancja, żadne zewnętrzne osiągnięcie ani nawet druga osoba nie zdołają zapełnić tej wewnętrznej przestrzeni – ponieważ to, czego naprawdę szukamy, to kontakt z Wyższą Jaźnią, z Bogiem, z prawdziwym Domem Duszy.
Ta ogromna tęsknota, która często towarzyszy osobie uzależnionej, bywa porównywana do ognia, który nie może zapłonąć – jakby istniał żar, ale brakowało powietrza. To ogień duszy, który potrzebuje nie stymulacji, lecz obecności, akceptacji i duchowego powrotu do siebie.
Uzależnienie to nie tylko nałóg – to głęboka tęsknota, często zupełnie nierozpoznana. Osoba, która sięga po substancje, kompulsywne zachowania, relacje czy nawet duchowe “bodźce”, nie zawsze chce zniszczyć siebie. Czasem po prostu próbuje przeżyć ból, który wydaje się zbyt wielki, by go unieść inaczej.
Żadna substancja nie zapełni pustki duszy
To, czego naprawdę szukamy, to połączenie z Wyższą Jaźnią – z tym, co wie, że jesteśmy kochani, bezpieczni, wystarczający. Pustka w sercu to nie “defekt”, to wołanie duszy o powrót do Domu. Uzależnienie bywa próbą zapalenia wewnętrznego ognia – ale często nie mamy jeszcze drewna ani powietrza, by ten płomień utrzymać.
Jak uzdrawiać uzależnienie – nie przez walkę, ale przez spotkanie
Nie chodzi o to, by z uzależnieniem walczyć, bo walka to energia lęku. Uzdrowienie następuje, gdy zamiast pytać „co ze mną nie tak?”, zaczynamy zadawać pytanie:
„Co tak bardzo boli, że musiałam/em to ukryć?”
„Za czym naprawdę tęsknię?”Proces zawsze zaczynamy od akceptacji stanu. Nigdy nie walczymy.
Narzędzia Drogi Serca – praktyka dla uzdrowienia uzależnień

1. Przyjęcie emocji
Zatrzymaj się i zapytaj:
„Co teraz czuję? Co próbuję stłumić?”
Oddychaj, zamiast oceniać. Tylko tyle – i aż tyle.
2. Prowadź dziennik – pytania do pracy własnej
- Co naprawdę daje mi ten nałóg?
- Jakie przekonanie o sobie staram się ukryć?
- Kiedy czuję się najbardziej pusta/y?
- Czego moje serce naprawdę pragnie?
Zapisz odpowiedzi, nie analizuj. Słuchaj.
3. Przeprowadź rytuał uwolnienia
Napisz list do uzależnienia:
- Co Ci „dało”?
- Co Ci zabrało?
- Co teraz wybierasz?
Spal list z intencją: „Wybieram wolność. Wybieram siebie. Wybieram życie w miłości.”
4. Medytuj z intencją
Stwórz swoją codzienną praktykę:
- Zamknij oczy, połóż rękę na sercu.
- Powiedz: „Wybieram prawdę, wybieram powrót do siebie. Jestem bezpieczna/y, jestem kochana/y.”
5. Wypracuj dobre małe nawyki
Uzdrowienie nie dzieje się w wielkich gestach, ale w codziennych małych wyborach:
- zamiast osądu – oddech,
- zamiast sięgania po ucieczkę – pytanie: „co czuję?”
- zamiast „muszę” – czułe „chcę być bliżej siebie”
Uzależnienie to nie tożsamość
Nie jesteś swoim uzależnieniem.
Nie jesteś historią, którą kiedyś zapisał ból.
Jesteś światłem, które przypomina sobie, że umie świecić – nawet gdy było ciemno.
Uwaga!
Podane w tym artykule narzędzia – kochani – mają charakter wspierający i nie zastępują porady lekarza, psychoterapeuty ani specjalisty w dziedzinie leczenia uzależnień. Nie jestem lekarzem – piszę z perspektywy osoby, która zajmuje się uzdrawianiem psychiki, emocji i świadomości.
Tak jak w mojej książce, wierzę w całościowe podejście do zdrowia – obejmujące ciało, duszę i umysł – ale uzupełniające, a nie wykluczające profesjonalne leczenie.
Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia – proszę, nie wahaj się sięgnąć po pomoc. To akt odwagi i miłości wobec siebie. A duchowa ścieżka może być pięknym towarzyszem w tej drodze powrotu do zdrowia.
Dalsze kroki
Jeśli ten tekst z Tobą rezonuje i chcesz pójść głębiej:
👉 Kup książkę „Mój mąż, mój anioł” – poznaj historię o miłości i przemianie
👉 Pobierz bezpłatny e-book do pracy z emocjami – już wkrótce
👉 Zapisz się na kurs „Powrót do Siebie” – start już wkrótce!
Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



Pisząc ten tekst, czułam, jak wiele razy próbowałam zapełnić pustkę czymś z zewnątrz… A to była tęsknota mojej duszy za Prawdą, za bliskością, za Domem. Uzależnienia mają różne twarze, ale źródło często jest jedno – potrzeba ukojenia. Dziękuję, jeśli przeczytałaś/eś. To nie jest bowiem temat o „problemie” – to temat o potrzebie czułości dla siebie.
A ty? Czego naprawdę szukasz, gdy sięgasz po to, co Cię uzależnia?
Czy to ukojenie? Obecność? Ucieczka?
[…] Niestety, to tylko złudzenie, które z czasem pogłębia problemy. Zajrzyj również do tego artykułu, jeśli ten temat jest Tobie […]